Pod znakiem grypy

Ptasiej grypy w Polsce nie ma, ale skutki napływających z całej Europy informacji odczuwa już branża drobiarska. Powoli spada popyt na kurczaki i przetwory z drobiu. W dół poleciały też ceny.

W małych osiedlowych sklepikach jest różnie, jedni kupują bez obaw inni pytają czy zdrowe, jeszcze inni rezygnują.

Jedni sklepikarze skarżą się na straty inni na razie nie widzę zmian, jest jak było – mówią. Kurczaki z grilla choć są smaczne, to kupujących jest coraz mniej.

Gorzej sytuacja wygląda na rynkach hurtowych. Grzegorz Wyrębski, właściciel ubojni drobiu, już teraz liczy straty. Jak mówi sezon zimowy i tak nie należy do najlepszych, a szum wokół ptasiej grypy to przysłowiowy gwóźdź do trumny drobiarzy.

Strach przed ptasią grypą nie sparaliżował konsumentów jaj. Rośnie cena i popyt na kurze jaja. Jak tak dalej pójdzie producenci szybko odrobią straty spowodowane jesiennym spadkiem cen.

Źródło: Agrobiznes, TVP1