Niepewność dostaw paliw

Niepewność o dostawy i coraz wyższe ceny – tak wygląda ostatni tydzień na światowym rynku paliw. Ropa w Stanach Zjednoczonych kosztuje już blisko 67 dolarów za baryłkę.

Rynek obawia się zakłóceń w dostawach z Nigerii i Iranu, skąd pochodzi 7 i pół procent światowych dostaw ropy. Europa chce, by Rada Bezpieczeństwa ONZ rozważyła nałożenie sankcji na Iran, po tym, gdy Irańczycy odmówili rezygnacji z badań nuklearnych.

Jeśli tak się stanie, to czarne scenariusze zakładają wzrost cen ropy nawet do 100 dolarów za baryłkę. Dodatkowy problem to sytuacja w Nigerii, gdzie doszło do ataków terrorystycznych na firmy naftowe i zapowiadane są kolejne. W ciągu ostatnich kilku dni produkcja ropy spadła tam już o 4 procent. O sobie daje też znać wyjątkowo mroźna zima.

Gwałtowne sztormy na Morzu Północnym i Norweskim, niskie temperatury i awarie zmusiły część firm paliwowych do drastycznego zmniejszenia produkcji ropy i gazu. Wydobycie ropy zmniejszyło się w tym tygodniu o 140 tysięcy baryłek dziennie, gazu o 118 tysięcy.

Podwyżki także w kraju. Koncerny podnoszą hurtowe ceny paliw. O tym, kiedy drożej będzie na stacjach benzynowych zdecydują ich właściciele, ale przy niepewnej sytuacji na światowym rynku ropy i coraz ostrzejszej zimie na obniżki nie ma co liczyć. Olej napędowy już w przyszłym tygodniu może zdrożeć nawet o 5-6 groszy za litr.

Źródło: Agrobiznes, TVP1