Ceny zbóż, notowania, aktualności

Polskie firmy nie importują drobiu z Ukrainy

Polskie firmy nie importują drobiu z Ukrainy
Polskie przedsiębiorstwa nie importują żywego drobiu ani mięsa drobiowego czy jego przetworów z Ukrainy - poinformowała Krajowa Rada Drobiarstwa w komunikacie przesłanym PAP w poniedziałek. Na Ukrainie w piątek w trzech rejonach wykryto wirus ptasiej grypy szczepu H5.

Do wykrycia ptasiej grypy na Ukrainie doszło, kiedy w rejonach niżniegorskim, sowietskim i dżankojskim padło ponad 1.600 sztuk ptactwa. Badania wykazały, że drób ginie od zarażenia wirusem szczepu H5. Dalsze badania, które zostaną przeprowadzoneza granicą, mają ustalić, czy nie jest to groźny dla człowieka wirus H5N1.

W pięciu ukraińskich wsiach, gdzie stwierdzono obecność wirusa, obowiązuje kwarantanna. W sobotę prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wprowadził tam stan wyjątkowy.

W poniedziałek minister ds. sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy Wiktor Bałoha powiedział, że sytuacja w rejonach Półwyspu Krymskiego, w których wystąpiły przypadki ptasiej grypy, ustabilizowała się.

Według Bałohy, który stoi na czele rządowego sztabu kryzysowego, likwidacja ptactwa w trzech okręgach północno-wschodniej części Półwyspu Krymskiego zaatakowanych przez ptasią grypę będzie trwała do wtorku lub środy. Miejscowe służby weterynaryjne zapewniają, że w ciągu ostatnich kilkunastu godzin nie padła ani jedna sztuka drobiu.

"Polski drób pochodzący z zakładów i ferm drobiarskich, pozostających pod stałym nadzorem weterynaryjnym, jest całkowicie bezpieczny" - zapewnia Krajowa Rada Drobiarstwa w poniedziałkowym komunikacie.

Żywy drób jest w ścisłym zamknięciu, bez jakiejkolwiek możliwości kontaktu z potencjalnym źródłem zakażenia. Podlega wielokrotnemu badaniu i przechodząc do uboju musi posiadać stosowne certyfikaty zdrowia podlegające ścisłym i bezwzględnym normom europejskim, informuje KRD.

Przetwory i produkty drobiarskie są całkowicie bezpieczne, bowiem wirus ptasiej grypy ginie w temperaturze 70 stopni Celsjusza. Nie ma więc możliwości zakażenia się wirusem poprzez spożycie drobiu przetworzonego, informuje KRD.

KRD przypomina również, że według oficjalnych oświadczeń Bałohy terytoria, gdzie wykryto wirusa ptasiej grypy, zostały poddane kwarantannie, a całe żywe ptactwo w odległości 3 km od źródła zakażenia zostało zniszczone. Badania wskazują poza tym, że drób na Krymie ginie od zakażenia wirusem szczepu H5. Ministerstwo nie potwierdza istnienia wirusa szkodliwego dla ludzi (H5N1).

Źródło: Puls Biznesu

Powrót do aktualności