Euro uderza w eksport

Kurs euro spada, a wraz z nim zyski eksporterów żywności. Sama tylko branża mleczarska straciła z tego powodu 200 milionów złotych. Banki radzą firmom, żeby zabezpieczały się przed ryzykiem kursowym. W ten sposób przynajmniej częściowo można zredukować straty.

Dla przemysł spożywczego wejście do Unii Europejskiej było przełomem. Otwarcie granic zaowocowało boomem eksportowym. Zyski firm w 2004 roku potęgował wyjątkowo korzystny kurs euro, który momentami dochodził do 5 złotych. Ale wszystko do czasu. Złotówka umocniła się, a euro straciło na wartości, aż 18 proc. W tym roku eksport dalej rośnie. Ale zyski już nie.

Jedną z branż, które na integracji z Unią zyskała najbardziej było mleczarstwo. Mleczarze twierdza, że strumień pieniędzy z eksportu znów popłynie do firm, gdy euro będzie kosztować przynajmniej 4,20 zł.

Brak tych pieniędzy to dla zakładów mleczarskich spore kłopoty. Branża, które przed wejściem do Unii zainwestowała miliard złotych liczyła, ze zyski z eksportu utrzymają się dłużej. Bez nich mogą być problemy ze spłatą kredytów. Ucierpią też rolnicy, którzy muszą się liczyć ze spadkiem cen skupu mleka. Czy można było się przed tym zabezpieczyć? Bankowcy odradzają zgadywania kursu euro, zamiast tego polecają produkty, które pozwalają zabezpieczyć się przed jego zmianami.

Jak dalej będzie kształtował się kurs euro. Zdaniem ekspertów nie ma co liczyć na znaczny spadek wartości naszej waluty. Inwestorzy dobrze oceniają stan polskiej gospodarki, a efektem tego jest mocna złotówka.

Źródło: Agrobiznes, TVP1