Wysoce zjadliwa grypa ptaków

Równie dobrze może przyjść już za dwa tygodnie jak i za dwa lata. Zagrożenie epidemią ptasiej grypy jest coraz bardziej realne. Choroba wtargnęła do Rosji. A ostatnie podejrzenia wystąpiły w okolicach morza Kaspijskiego i w Finlandii. Teraz wirus najprawdopodobniej będzie rozprzestrzeniał się w kierunku zachodnim. Dlatego należy podjąć wszelkie możliwe działania aby się przed nim zabezpieczyć.

Wirus ptasiej grypy po raz pierwszy wystąpił osiem lat temu w Azji południowo – wschodniej. Zdaniem głównej inspekcji weterynaryjnej duże fermy są poinformowane w jaki sposób należy zabezpieczać ptaki przed wirusem. Dużo gorzej jest w przypadku rolników, którzy hodują drób na własne potrzeby. Takich osób jest prawie milion. Rolnicy zdają sobie sprawę z zagrożenia, ale najczęściej mają nadzieję, że do ich gospodarstw wirus nie dotrze. Nie wiedzą też w jaki sposób zabezpieczyć drób przed zarażeniem.

Istnieje tylko jeden sposób zabezpieczenia drobiu przed zarażeniem. – Zadawanie paszy jak także zadawanie wody dla tego drobiu powinno odbywać się w pomieszczeniu zamkniętym. To znaczy żeby nie było możliwości pobierania pokarmu jak także zabrudzania tego pokarmu przez zwierzęta dzikie – mówi Janusz Związek z–ca głównego lekarza weterynarii

Przyzagrodowe hodowle drobiu to nie jedyne potencjalne miejsca wystąpienia epidemii. Dzikie ptaki oprócz wiejskich podwórek upodobały sobie także wnętrza supermarketów.

Jeżeli ten problem nie zostanie rozwiązany to choroba śmiertelna na razie tylko dla ptaków może się stać też poważnym zagrożeniem dla ludzi.

Źródło: Agrobiznes, TVP1