Zboże, mięso i cukier będą zdecydowanie tańsze

W ciągu najbliższych 10 lat nastąpi dalszy wzrost produkcji rolnej na świecie, zwłaszcza w krajach rozwijających się, co doprowadzi do zaostrzenia konkurencyjności i spadku cen realnych na wiele podstawowych surowców rolnych.

Tempo rozwoju międzynarodowego handlu artykułami rolnymi nadal jednak nie dorówna wymianie handlowej w dziedzinie artykułów przemysłowych, głównie z powodu utrzymujących się wciąż wysokich barier handlowych – stwierdza wspólny raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). O wzroście produkcji rolnej zadecyduje coraz większe zapotrzebowanie w skali globalnej, dzięki lepszym wynikom gospodarek krajów rozwijających się oraz większej liczbie ludności. Zwiększy się udział tych państw w handlu międzynarodowym, pojawią się wielcy eksporterzy. Odpowiedzią na wzrost potrzeb importowych krajów rozwijających się będzie bowiem większy eksport z państw o niskich kosztach produkcji. W rezultacie na globalnych rynkach zaostrzy się konkurencja, co w połączeniu ze wzrostem wydajności doprowadzi do spadku cen.

Według autorów raportu światowe ceny na prawie wszystkie artykuły rolne w omawianym okresie (2005 – 2014) ulegną umocnieniu. Ale wzrost dotyczyć będzie cen nominalnych, podczas gdy w cenach realnych, czyli w odniesieniu do ruchu innych cen, będą one spadać. Zboże i inne odmiany ziarna powinny pozostać na stosunkowo wysokim, ostatnio notowanym poziomie, wyraźne odbicie w górę nastąpi natomiast w przypadku ryżu. Ale jeśli ceny na zboże i kukurydzę wejdą w długofalowy trend spadkowy, to ryż – w cenach realnych – utrzyma się na tym samym poziomie. Jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest powrót na rynki Indonezji jako importera netto w ilościach około 3 mln ton rocznie. Szacuje się, że w początkowym okresie ryż podrożeje ok. 26 proc. Ceny zboża będą z kolei dyktowane przez Chiny, które importują coraz większe ilości ziarna. Toteż w pierwszych latach prognozy zboże wzrośnie o ok. 8 proc., ale później zacznie spadać, osiągając w 2014 r. wartość 162 dol. za tonę, czyli tylko o 6 proc. powyżej poziomu z 2004 r.

Wzrost wydajności, zwiększenie areału upraw i, wreszcie, rosnący popyt kształtować będą warunki rynkowe w kategorii roślin oleistych. Ceny nominalne pójdą w górę w porównaniu z niskim poziomem 2004 r., jednak ceny realne będą w istocie spadać. Popyt na olej roślinny utrzymuje się na wysokim poziomie, dlatego ceny, które umocniły się od końca lat 90., będą rosły dalej, ale w wolniejszym tempie.

Pomimo zmniejszenia różnic między popytem i podażą, na globalnym rynku cukru w okresie prognozowanych 10 lat dominować będą czynniki negatywne. Nawet redukcja zapasów nie zdoła wpłynąć na ceny, gdyż rynki światowe będą miały cukru pod dostatkiem. Nie ma zatem żadnego usprawiedliwienia dla wzrostu cen powyżej poziomu z 2004 r., toteż powinny one w całym okresie wahać się w granicach 7–10 centów za uncję (165–195 dol. za tonę), przy wyraźnym spadku cen realnych.

Ceny mięsa i produktów mleczarskich przez większy okres pozostaną poniżej ostatnich notowań. Chociaż zakłócenia na rynkach spowodowane przez choroby zwierząt doprowadziły do wzrostu cen wołowiny w regionie Pacyfiku, to amerykański rynek wołowiny będzie się rozwijał zgodnie ze swoim własnym cyklem. Ceny osiągnęły tam rekordowy poziom 296 dol. za 100 kg żywca w 2004 r., ale stopniowa odbudowa produkcji w USA sprawi, że należy tylko oczekiwać ich spadków. Dla cen wieprzowiny silnym wsparciem okazał się duży popyt na to mięso na rynkach Pacyfiku, co z kolei w latach 2005–2006 powinno doprowadzić do wzrostu produkcji, skutkującej cyklicznym spadkiem cen. Przy czym ceny za wieprzowinę będą średnio o 20 proc. wyższe za 100 kg żywca, dzięki dużemu importowi z Meksyku i – w mniejszym stopniu – z rynków azjatyckich. Smakosze drobiu mogą mieć pewność, że białe mięso będzie coraz tańsze. Powód? – Stały wzrost inwestycji w zintegrowane systemy hodowli drobiu, zwłaszcza w krajach rozwijających się, przyniesie spadki cen.

Produkty mleczarskie zbliżyły się w 2004 r. do rekordowego poziomu zaledwie w dwa lata po gruntownym załamaniu, przypominającym sytuację z poprzedniej dekady. Przez cały 2005 r. należy oczekiwać stabilizacji, ale reakcja producentów na wysokie ceny może doprowadzić do ich osłabnięcia. Trend ten może się zacząć już w obecnym półroczu, skoro prognozowany wzrost dostaw z eksportu nieznacznie przewyższy popyt na import. W efekcie ceny przez kilka lat mogą maleć, ale do 2008 r. cykl powinien się odwrócić i ceny nominalne rozpoczną umiarkowany marsz w górę, chociaż do końca okresu objętego prognozą raczej nie osiągną rekordowych notowań z 2004 r. Według autorów raportu do 2014 r. ceny serów żółtych będą kształtować się o ok. 15 proc. poniżej obecnego poziomu, podczas gdy masło będzie tylko nieco tańsze.

Mimo dużej dynamiki światowego rynku artykułów rolnych w dziedzinie poszczególnych towarów, nadal dominować będą tradycyjni producenci, np. Nowa Zelandia jako globalny dostawca masła, USA jako światowy producent zbóż i Unia Europejska wraz z regionem Ameryki Łacińskiej, jako czołowi eksporterzy wołowiny.

Źródło: Gazeta Prawna