Była rzeźnia Pozmeatu ma służyć studentom

Stara poznańska rzeźnia ma służyć studentom – taki jest pomysł władz miasta, środowiska akademickiego i Jana Kulczyka. Do realizacji tego projektu daleko – informuje „Gazeta Poznańska”.

Obiekty przy ul. Garbary należą do BRE–Banku. Od kilku lat, czyli od wyprowadzenia się firmy Pozmeat puste i zniszczone, choć zabytkowe budynki szpecą miasto. Brakowało pomysłów na zagospodarowanie tego terenu, aż pojawiła się koncepcja wykorzystania starej rzeźni na potrzeby akademickie.

Uczestnikiem przedsięwzięcia ma być Jan Kulczyk, najbogatszy polski biznesmen. Deklaruje on ufundowanie biblioteki służącej środowisku akademickiemu. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza planował umieszczenie w starej rzeźni Wydziału Prawa i Administracji, swoje obiekty chce tu zlokalizować także Akademia Sztuk Pięknych. Miasto pracuje nad planem zagospodarowania – opisuje „Gazeta Poznańska”.

Powołano zespół, który ma się spotykać regularnie, by omawiać zasady współpracy. Jak zdradza Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, zespół jeszcze się nie spotkał. „Rozmawialiśmy w szerszym gronie tylko raz, gdy trzeba było zastanowić się nad pierwszym poważnym problemem” – mówi prezydent. Problemem tym była decyzja senatu UAM, który wycofał się z pomysłu przeniesienia na Garbary Wydziału Prawa. Uczelnia woli wykorzystać nieruchomość przy al. Niepodległości należącą wcześniej do wojska.

Bogusław Mróz, prorektor UAM twierdzi, że nieruchomość kupiona od Agencji Mienia Wojskowego jest znacznie tańsza. Na budowę nowego Wydziału Prawa uczelnia chce wydać 60 mln zł. Nie znaczy to jeszcze, że uniwersytet wycofuje się ze starej rzeźni. Chce tam umieścić Instytut Historii Sztuki – pisze „Gazeta Poznańska”.

Źródło: Puls Biznesu