Rozpoczęła się batalia o unijny budżet na lata 2007-2013

O ile wysokość dopłat bezpośrednich dla rolnictwa nie powinna raczej się zmniejszyć, o tyle otwarta jest sprawa funduszy na rozwój obszarów wiejskich. Ich ograniczenia mogą zażądać najwięksi płatnicy do unijnego budżetu.

Spór o wysokość unijnych wydatków rozgrywa się między krajami, które bardziej korzystają z budżetu Brukseli a największymi płatnikami, czyli Niemcami, Francją, Holandią, Szwecją i Austrią. Stronę tych pierwszych bierze Komisja Europejska, która chce, aby wydatki w latach 2007-2013 stanowiły 1,24 proc. dochodu narodowego brutto.

Najbogatsze kraje zdecydowanie sprzeciwiają się tym pomysłom i mówią o wydatkach nie większych niż 1 proc., co dla polskich rolników oznacza ograniczenie unijnych wydatków. Zgodnie z porozumieniem sprzed 4 lat, wydatki rolne Unii Europejskiej zostały zamrożone do 2013 roku. Oznacza to, że podczas obecnych negocjacji budżetowych państwa Unia Europejska, teoretycznie w ogóle nie powinny dyskutować na temat rolnictwa. Trzeba jednak pamiętać, że zamrożono tylko dopłaty bezpośrednie i środki na inwestycje na rynkach rolnych. Całkowicie otwarta jest sprawa negocjacji na temat funduszy na rozwój obszarów wiejskich.

Pierwsze oficjalne spotkanie na temat utrzymania porozumienia z roku 2002 o zamrożeniu wydatków rolnych odbędzie się w połowie maja.

Źródło: Agrobiznes, TVP1