Rolnicy niechętnie tworzą grupy producenckie

Pieniądze są, ale zainteresowanie nimi niewielkie. Mowa o programie wsparcia dla grup producentów rolnych. Mogą z niego skorzystać związki branżowe rolników, które powstały po 1 maja ubiegłego roku.

Pieniądze przyznawane są na pięć lat, a kwoty są niebagatelne maksymalnie nawet do 100 tys. euro. Wysokość pomocy zależy od wartości sprzedanego towaru przez grupę.

 – Ze wsparcia dla grup producentów rolnych mogą skorzystać wszystkie grupy specjalizujące się w produkcji rolniczej ze względu na specyficzny produkt, na przykład żywiec wołowy, żywiec wieprzowy, rośliny ozdobne, zwierzęta futerkowe i szereg innych – powiedział przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa.

Nie mogą to być producenci owoców i warzyw, chmieli, tytoniu oraz suszu paszowego. Dla nich przewidziane s inne formy wsparcia. Zainteresowanie programem jest niewielkie. Po 1 maja w Urzędach Wojewódzkich zarejestrowało się tylko 18 grup, a pieniędzy jest dla co najmniej 200. Zdaniem rolników w grupie może myć raźniej, ale pytanie pozostaje nadal to samo – gdzie sprzedać swoje produkty? Jednak innego zdania są urzędnicy twierdząc, iż grupy producenckie mają szansę unowocześnić sposób sprzedaży swojej produkcji, czyli sposób pakowania, oznakowania towaru.

A to powinno pomóc w znalezieniu nabywcy. Nowopowstałe grupy mają pół roku na wystąpienie o dotacje unijne, ale w styczniu kończy się termin przyjmowania wniosków dla grup, które zostały wpisane do rejestru wojewody w okresie od 1 maja do 15 grudnia ubiegłego roku.

Źródło: Agrobiznes, TVP1