Mało wniosków na dopłaty rolno-środowiskowe

Od pierwszego września rolnicy mogli się starać o dopłaty rolno-środowiskowe. Kiedy program startował, mówiło się, że to szansa w regionie łódzkim dla kilku tysięcy gospodarstw. I choć gospodarze mogli dostać nawet 1800 zł do hektara upraw, z wnioskami w terminie zgłosiło się tylko kilkadziesiąt osób.

Pozytywnie weryfikację przeszło tylko 67 rolników, m.in. producenci aronii z Grabowa i Topoli Królewskiej. Starali się o dopłaty, bo chcą rozwijać swoje gospodarstwa i chcą produkować ekologicznie, ale muszą to potwierdzić certyfikatami. Dlatego w ciągu 3 lat będą realizować specjalne programy, które np. wyeliminują stosowanie niektórych środków ochrony roślin.

Trzeba było zgromadzić sporą dokumentację i pokonać bariery biurokratyczne, ale kto chciał bez większych problemów mógł sobie z tym poradzić, mówi pan Andrzej Włodarczyk. Wielu rolników przestraszyło się jednak procedur i zrezygnowało z ubiegania się o dopłaty.

W sumie w ramach pakietu rolnictwo ekologiczne, gospodarze w łódzkiem otrzymają blisko milion sto tysięcy zł. Wszyscy zainteresowani już mogą składać wnioski na kolejną edycję programu, ale w tym wypadku dokumenty będą rozpatrywane w przyszłym roku.

Źródło: Agrobiznes, TVP1