Producenci żywności czekają na rosyjskich weterynarzy

Prawdopodobnie w poniedziałek przyjedzie do Polski ekipa inspektorów weterynaryjnych, którzy będą kontynuować kontrole w zakładach przetwórstwa żywności – poinformował podczas wczorajszej konferencji prasowej minister rolnictwa, Wojciech Olejniczak.

Dotychczas Rosjanie odwiedzili 75 firm przetwarzających mięso, z których certyfikaty zezwalające na eksport do Rosji otrzymało tylko 19. Wśród nich są cztery zakłady z grupy Sokołów. Zezwoleń nie otrzymały m.in. zakłady Animeksu i Morliny, choć posiadają uprawnienia unijne i do USA.

Rosyjscy weterynarze nie przedstawili uzasadnienia decyzji, nie ma możliwości odwołania się od ich opinii czy dyskusji na temat stwierdzonych niedociągnięć. Mimo to polskie firmy chcą ponownej kontroli. W ocenie Wojciecha Olejniczaka będzie to możliwe dopiero po zakończeniu wizytacji w niekontrolowanych dotychczas zakładach.

Wizy dla dziewięciu inspektorów weterynaryjnych są gotowe. Zarezerwowano też dla nich bilety. W pierwszej kolejności rosyjscy weterynarze odwiedzą 75 mleczarni, potem 85 przetwórni mięsa oraz 230 producentów jaj i firm rybnych. Kontrola dotyczy przestrzegania rosyjskich przepisów sanitarno-weterynaryjnych, które odbiegają od unijnych, m.in. w podejściu do utylizacji.

Minister zapewnił, że strona polska dobrze przygotowała się do kontroli. Wszystkie informacje, których chcieli Rosjanie, zostały przesłane. Powiedział też, że strona rosyjska podtrzymuje wcześniejsze uzgodnienia: kontrole rozpoczną się niezwłocznie i szybko się zakończą. Na wniosek polskiej strony zwiększono liczbę kontrolerów z 6 do 9.

Źródło: Rzeczpospolita