Niewielu chętnych do prowadzenia skupu interwencyjnego

Tylko, albo aż dziewięć firm z Kujaw i Pomorza złożyło swoją ofertę prowadzenie skupu interwencyjnego. W innych województwach podmiotów zainteresowanych interwencją na rynku zbóż jest jeszcze mniej.

Skup w każdym powiecie?

W kraju wyznaczono 314 centrów interwencyjnych, a w woj. kujawsko-pomorskim – 34: 18 centrów dla pszenicy (bez Tucholi), 10 dla jęczmienia i 6 dla kukurydzy. Żeby w powiecie powstało centrum interwencyjne musiał być spełniony jeden z trzech warunków: przewaga produkcji danego zboża nad popytem, dobra infrastruktura magazynowa oraz strategiczne znaczenie regionu. – Mam nadzieję, że w każdym powiecie będzie jedna firma skupująca zboże w systemie interwencyjnym – w sierpniu mówiła „Pomorskiej” Edyta Zakrzewska , dyr. bydgoskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego.

Właściciele magazynów mieli składać oferty w agencji do 15 września. Ponieważ chętnych w całym kraju można było policzyć na palcach jednej ręki, ARR przedłużyła ten termin do 8 października. – Do tej pory oferty złożyło dziewięć firm zbożowych z Kujaw i Pomorza – informuje Adam Koc z bydgoskiego oddziału ARR. – To najlepszy wynik w kraju.

Przedsiębiorcy nie kwapili się do uczestnictwa w skupie interwencyjnym z powodu bardzo trudnych warunków, które stawiała im ARR: magazyny na co najmniej 8 tys. ton, czy poręczenia w wysokości 110 euro za tonę zmagazynowanego zboża (w formie gwarancji bankowej lub depozytu).

Łagodzenie wymogów

Wobec braku chętnych do prowadzenia skupu interwencyjnego agencja złagodziła warunki stawiane przedsiębiorstwom. – Teraz nie będzie żadnego kryterium dotyczącego pojemności magazynów – wyjaśnia dyr. Zakrzewska. – W momencie podpisania umowy z agencją przedsiębiorca musi przedstawić promesę bankowej gwarancji – 6 złotych za tonę, a dopiero przed przyjęciem pierwszej partii ziarna – gwarancję bankową w wysokości 110 euro za tonę. Będzie to kosztowało firmę 80 groszy za tonomiesiąc. Agencja obniżyła też minimalną partię zbóż przyjętą w czasie skupu z 1000 do 500 ton.

Nie zmieniły się natomiast wymogi agencji dotyczące sprzętu magazynowego i laboratoryjnego.

Centrum interwencyjne to miasto powiatowe. Rolnik odstawiający zboże do magazynu interwencyjnego z własnej kieszeni opłaci tylko koszty transportu zboża na taką odległość, jaka dzieli jego gospodarstwo od stolicy powiatu. Jeśli magazyn jest w większej odległości, tę różnicę pokryje agencja. W listopadzie cena tony pszenicy, jęczmienia i kukurydzy o określonych parametrach wyniesie 101,31 euro (wg wczorajszego kursu to 439 zł/t). Później będzie się zwiększać o 0,46 euro miesięcznie.

Źródło: Gazeta Pomorska