Dymisja prezesa ARR

Prezes Agencji Rynku Rolnego zdymisjonowany. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną złożenia rezygnacji przez Zbigniewa Izdebskiego był konflikt z ministerstwem rolnictwa, które negatywnie oceniało działania Agencji na rynku zbóż, a w szczególności nieudane próby sprzedaży ziarna z państwowych zapasów.

O tym, że Agencja Rynku Rolnego na przednówku ma sprzedać 300 tys. ton zbóż z zapasów państwowych była już mowa na posiedzeniu rządu w połowie lutego. Agencji się jednak nie spieszyło i w efekcie do tej pory zboże nie zostało sprzedane. Zdaniem posłów z sejmowej komisji rolnictwa to wystarczający powód, aby zdymisjonować szefa Agencji.

 – To zboże, które można było sprzedać w kwietniu w marcu, kiedy rynek tego potrzebował, dzisiaj sprzeda się o 200zł. taniej, myślę że to jest niedopuszczalne – powiedział Wojciech Mojzesowicz z sejmowej komisji rolnictwa.

Zdaniem posłów opóźnienia w sprzedaży zboża naraziły budżet państwa na stratę 60 mln zł. Agencja odpowiada, że jej celem nie jest zarabianie, ale stabilizacja rynku. Opozycja uważa, że rzucenie na rynek takiej ilości ziarna tuż przed żniwami jest delikatnie mówiąc ryzykowne.

 – Wchodzimy w okres żniw za 2 miesiące i okaże się, że wtedy sprzedajemy rezerwy po to, żeby znów w momencie kiedy rolnicy mają zboże do zbycia drastycznie zbić cenę, nawet poniżej 400zł za tonę. Jest to ogromna nieudolność – mówi Marek Sawicki, poseł z PSL.

Agencja twardo broni swojego stanowiska, twierdząc że opóźnienie w sprzedaży zboża nie miało negatywnego wpływu na rynek. Sprzedaż 300 tys. ton pszenicy przed 1 maja doprowadziłaby do obniżki cen zboża w kraju, którego w efekcie mogłoby szybko zabraknąć.

Co dalej z rynkiem zbóż? Dzisiaj Agencja Rezerw Materiałowych, która w między czasie przejęła od Agencji Rynku Rolnego strategiczne zapasy ziarna ogłosiła przetarg na 50 tys. ton pszenicy. Od zainteresowania kupujących zależy wystawienie dalszych partii zboża z 300 tys. które Bruksela pozwoliła nam sprzedać. Cena minimalna to niecałe 109 euro za tonę. Do przetargu mogą przystąpić podmioty z całej Unii Europejskiej.

Źródło: Agrobiznes, TVP1