Minął termin składania wniosków o dopłaty

W ostatnim dniu składania wniosków do biur powiatowych Agencji przyszło niewielu rolników. Większość złożyła wnioski w pierwszej połowie czerwca.

W województwie lubelskim wnioski o dopłaty bezpośrednie złożyło ponad 165 tys. rolników. A gospodarstw jest ponad 220 tys. Co piąty wniosek złożony w biurach powiatowych Agencji na Lubelszczyźnie trzeba poprawić. Zdarza się, że o dopłatę do tego samego gruntu ubiega się dwóch rolników.

Złożone przez rolników wnioski będą weryfikowane. W lipcu inspektorzy odwiedzą od 5 do 10 proc. gospodarstw. Jeśli okaże się, że rolnik ubiega się o dopłatę do większej powierzchni gruntu niż ma – to może stracić prawo do dopłat nawet przez 3 lata.

W powiatowych oddziałach Agencji na Podkarpaciu i gminnych punktach doradztwa rolniczego, gdzie także można składać wnioski jest coraz większy tłok. Niektórzy dopiero teraz sprawdzają czy mogą w ogóle liczyć na dopłaty. Są też i tacy, którzy ciągle nie bardzo wiedzą jak wziąć się za wypełnienie wniosku.

Mimo przedłużonego terminu na Podkarpaciu do tej pory wniosek złożyło 75 proc. rolników. Oddziały agencji są czynne od szóstej rano do dwudziestej drugiej. Dziś w razie potrzeby wydłużą godziny pracy. Z dopłat obszarowych tylko w tym roku na Podkarpacie może trafić 200 mln zł.

W ostatnich dwóch tygodniach do biur Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na Opolszczyźnie zgłosiło się wielu rolników. Dzięki temu wnioski złożyło 85 proc. uprawnionych, co plasuje województwo na piątym miejscu w kraju. Zarejestrowanych zostało 35 tys. gospodarstw – o półtora tysiąca więcej, niż spodziewali się pracownicy Agencji.

29,5 tys. z nich złożyło już wnioski o płatności obszarowe i z tytułu niekorzystnych warunków gospodarowania. Zainteresowanie dopłatami wciąż trwa.

Źródło: Agrobiznes, TVP1