Dopłaty: czasu coraz mniej

Wyścig rolników o unijne pieniądze z dopłat bezpośrednich już jest na ostatniej prostej. Zaledwie dziewięć dni zostało, tym którzy zamierzają ubiegać się o płatności obszarowe na załatwienie formalności, jeżeli chcą uzyskać całą kwotę. I choć czasu jest coraz mniej do powiatowych biur Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie wpłynęła jeszcze nawet połowa ze spodziewanej liczby wniosków.

Tylko 645 tys. gospodarstw zdecydowało się do tej pory ubiegać o należne im pieniądze. Najwięcej rolników złożyło wnioski w województwie podlaskim – prawie 60 proc., najmniej w województwie śląskim – zaledwie 1/3. A jak sytuacja wygląda na Podkarpaciu, gdzie wypełnianie wniosków sprawiło spore problemy?

Agencja Restrukturyzacji oraz Ośrodki Doradztwa Rolniczego w województwie podkarpackim wstają na głowie, aby wniosków było jak najwięcej. Doradcy ODR pomagają w ich wypełnieniu w punktach utworzonych przy wszystkich urzędach gmin, a także w niektórych sołectwach. Ten w Hyżnem, mimo trwających sianokosów, codziennie odwiedza około 40 osób.

W Błażowej, gdzie wnioski można składać aż w dwóch miejscach – w Urzędzie Gminy i Ośrodku Szkoleniowym Doliny Strugu rolników jest jeszcze więcej. Ale ciągle za mało. Bo w całym województwie wnioski powinno jeszcze złożyć prawie 100 tys. gospodarzy. A termin nagli. O większą aktywność w składaniu wniosków o dopłaty apelują nie tylko agencja restrukturyzacji i ODR-y. Wojewoda podkarpacki Jan Kurp w specjalnym komunikacie przypomina rolnikom, że zostało już tylko kilka dni.

Źródło: Agrobiznes, TVP1