Czy Polska będzie musiała oddać Komisji Europejskiej 17,6 mln euro

Raport o wydatkach sfinansowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z programu SAPARD w 2003 r. jest nieprawdziwy, niepełny oraz niedokładny – uważa wiceminister finansów Wiesław Ciesielski. Prawdopodobnie będziemy musieli zwrócić Unii Europejskiej 17,6 mln euro na skutek sporu o interpretację przepisów o VAT.

Tak wynika z opinii, do której dotarła „Rz”, a którą wiceszef resortu finansów przekazał do Komisji Europejskiej.

Problem stanowi to, czy Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), która jest agencją płatniczą dla programu SAPARD, miała prawo zaliczać w koszty kwalifikowane (czyli wydatki uznane przez agencję i w połowie zwracane) także podatek VAT. Chodziło o podatek zapłacony przez samorząd terytorialny oraz innych beneficjentów niebędących płatnikami podatku VAT, którzy realizowali inwestycje objęte programem SAPARD.

Gra w słówka

Według Wiesława Ciesielskiego, wiceministra finansów i zarazem generalnego inspektora kontroli skarbowej – prawa takiego nie ma, jeśli VAT jest odliczalny, czyli podmiot, który otrzymuje dofinansowanie z SAPARD, może go odzyskać w rozliczeniach z fiskusem. Dlatego wystawił negatywną opinię sprawozdaniu rocznemu agencji za 2003 r. Napisał w niej, że „wydatki deklarowane przez agencję nie pokrywają się z płatnościami oraz przychodami zrealizowanymi w tym okresie”. Pismo to (z 15 kwietnia 2004 r.) przekazał do Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa Komisji Europejskiej jako generalny inspektor kontroli skarbowej i zarazem organ certyfikujący, czyli sprawdzający sprawozdania agencji pod kątem prawidłowego wykorzystania funduszy unijnych i poświadczający roczne rachunki agencji oraz rachunek SAPARD w euro. W tym dokumencie napisał ponadto: „Zgodnie z opinią generalnego inspektora kontroli skarbowej, na podstawie wyników ustaleń (…), zestawienie rachunkowe za rok finansowy 2003, które ma zostać przekazane do Komisji, jest nieprawdziwe, niepełne oraz niedokładne”. Powołał się przy tym na wieloletnią umowę finansową (WUF) zawartą między Komisją Europejską a polskim rządem.

W efekcie spór sprowadził się do dyskusji o podatku VAT odliczanym i odliczalnym.

Opinia wbrew zaleceniom

W ostatnich dwóch latach ARiMR kilkakrotnie (także za pośrednictwem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi) występowała do ministra finansów z prośbą o interpretację przepisów. Za każdym razem otrzymywała jednak zapewnienie, iż postępuje właściwie, zwracając beneficjentom połowę kosztów razem z połową podatku VAT zapłaconego przy realizacji danego przedsięwzięcia. Jednym z takich pism, do którego dotarliśmy, jest stanowisko Departamentu Obsługi Funduszy Pomocowych MF z 18 lipca 2002 r. (OF-5/9010/2815/BMP/2002). W piśmie tym napisano: „Zgodnie z postanowieniami wieloletniej umowy finansowej do współfinansowania przez Wspólnotę w ramach SAPARD nie kwalifikują się podatki, które są odzyskiwane, refundowane lub kompensowane w jakikolwiek inny sposób. W naszej opinii wnioskując a contrario, podatek VAT, jeżeli nie jest on odzyskiwany przez podatnika, można zaliczyć do tzw. kosztów kwalifikowanych”.

Według ARiMR umowa międzynarodowa określa ogólną zasadę, nie odwołując się do konkretnych rozwiązań systemu podatkowego. Jedynym więc przesądzającym czynnikiem przy przenoszeniu sformułowań zawartych w WUF do krajowego prawa podatkowego powinno być badanie, czy podatek może być odzyskiwany przez dane podmioty w określonych okolicznościach.

Rząd sobie, minister sobie

W swej opinii przekazanej Komisji Europejskiej wiceminister Ciesielski pominął rozporządzenie Rady Ministrów z 14 maja 2002 r. w sprawie szczegółowego zakresu i kierunków działań oraz sposobów realizacji zadań ARiMR w zakresie gospodarowania środkami pochodzącymi z funduszy UE (Dz. U. z 2002 r. nr 102, poz. 928). W przepisach tych polski rząd wyraźnie określił, że refundacja VAT ze środków SAPARD jest możliwa, jeśli podatek ten nie jest odliczany ani zwracany. W § 1 ust. 4a pkt 3 tego rozporządzenia zapisano, że refundacji nie podlegają koszty „podatku od towarów i usług, jeżeli jest odliczany lub zwracany na zasadach określonych w przepisach dotyczących podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego”.

Co więcej, zgodnie z WUF i określonymi w niej wytycznymi rocznego certyfikowania agencji, „zakres sprawozdania z audytu jest szerszy od zakresu poświadczenia i zawiera dodatkowo oświadczenia w sprawie tego, czy organ certyfikujący uzyskał godziwe gwarancje, że procedury kontroli wewnętrznej są teoretycznie właściwe oraz że funkcjonują one zadowalająco w praktyce”. Tymczasem uwagi zgłaszane przez ARiMR – według nieoficjalnych informacji „Rz” – nie zostały uwzględnione w trakcie audytu certyfikacyjnego. Nie wiadomo, czy z negatywną opinią wiceministra jeszcze na etapie jej formułowania zapoznał się rząd i czy wiedział o niej minister finansów Andrzej Raczko.

Wczoraj nie udało nam się uzyskać oficjalnego stanowiska MF w tej sprawie. Według informacji „Rz” w tej sprawie kilkakrotnie spotykali się przedstawiciele Agencji oraz ministerstw Rolnictwa i Finansów. W jednym z takich spotkań uczestniczyć miał nawet minister rolnictwa Wojciech Olejniczak. Nikt nie zapobiegł jednak wysłaniu opinii, która bardzo może zaszkodzić Polsce.

Kosztowna opinia

Eksperci wyliczyli, że na skutek zamieszania wokół VAT Polska będzie musiała zwrócić nawet 17,6 mln euro (czyli około 80 mln zł). Tak szacuje Europejski Trybunał Obrachunkowy.

Ale to nie jedyne nasze zmartwienie. Igor A. Chalupiec, wiceminister finansów i generalny inspektor informacji finansowej, na podstawie negatywnej opinii wiceministra Ciesielskiego będzie mógł cofnąć akredytację dla ARiMR. Chyba że uda mu się przekonać Komisję Europejską, że agencja postępowała zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, a opinia wiceministra Ciesielskiego to efekt nieporozumienia. Eksperci twierdzą, że nie można wykluczyć i najczarniejszego scenariusza, czyli cofnięcia akredytacji, co w praktyce może oznaczać konieczność utworzenia nowej instytucji, która zajęłaby się zarządzaniem środkami w miejsce ARiMR. Do tego czasu, czyli przez jakieś dwa, trzy lata, musielibyśmy się pożegnać z pieniędzmi unijnymi.

Ponieważ akurat teraz jesteśmy w trakcie negocjowania z UE Wspólnej Polityki Rolnej, zamieszanie wokół VAT może nam tylko zaszkodzić. To, jaki wpływ będzie miała na te negocjacje niefortunna opinia przedstawiciela MF, zależeć będzie od postawy rządu, a przede wszystkim od postawy wiceministra Chalupca.

Wyjaśnieniem sprawy ma wkrótce się zająć Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Niewykluczone, że do debaty na ten temat dojdzie na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Pewne jest natomiast, że kontrola z Komisji Europejskiej nas nie ominie.

Źródło: Rzeczpospolita