Urzędnicy przyjadą do rolników po wnioski o dopłaty bezpośrednie

Od poniedziałku rolnik nie będzie musiał jechać do powiatu, aby złożyć wniosek o unijną dopłatę bezpośrednią, bo to urzędnicy przyjadą do niego i pomogą wypełnić druk. Zapowiedział to minister rolnictwa Wojciech Olejniczak.

Na konferencji prasowej w Warszawie minister ogłosił rozpoczęcie zmasowanej kampanii w sprawie wniosków o dopłaty.

Minister zaapelował do rolników, aby składali wnioski o dopłaty bezpośrednie z Unii Europejskiej. Według ministra, aby wszyscy zdążyli na czas, dziennie powinno wpływać po 40 do 50 tysięcy takich wniosków. Tymczasem wczoraj rolnicy złożyli ich zaledwie 23 tysiące i był to dotychczasowy rekord.

Minister przypomniał, że zostało jeszcze 25 dni na składanie wniosków w podstawowym terminie. Po przekroczeniu tego terminu wysokość przyznanej dopłaty będzie malała o 1 procent dziennie. Termin nieprzekraczalny to 10 lipca. Po tym dniu żadnych dopłat bezpośrednich za obecny rok nie będzie.

Według szacunków ministerstwa rolnictwa, dziś powinna zostać przekroczona liczba około 200 tysięcy złożonych wniosków. Tymczasem gospodarstw jest około milion 400 tysięcy.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa