Zakupy gruntów

Coraz więcej rolników, ale nie tylko, bo także zwykłych spekulantów skupuje grunty rolne. O ile rolnicy myślą głównie o zwiększeniu powierzchni swoich gospodarstw, ci drudzy szukają szybkiego zysku. Nie będzie to jednak takie łatwe.

Rolnicy masowo kupują grunty rolne, bo jak słusznie zauważyli im większe będą mieli gospodarstwa tym więcej dostaną pieniędzy z Unii Europejskiej. Pozostali kupujący liczą na zyski z dopłat podstawowych.

Gdy ziemia jest uprawiana przysługują pełne dopłaty, czyli 106 euro do hektara, za samo posiadanie gruntu właściciel dostanie niecałe 45 euro. A to oznacza mniejsze zyski, bo przy cenie jednego hektara na poziomie 5 tys. złotych zwrot kosztów nastąpi dopiero po 24 latach. Ale kupujący liczą także na to, że zarobią na wzroście cen ziem po naszej akcesji.

 – Ceny ziemi w Polsce są rzeczywiście niższe niż w większości krajów UE, ale nie należy sądzić, że nastąpi zrównanie cen – mówi Józef Pyrgies, wiceprezes ANR.

Nie ma powodów aby tak się stało, ponieważ cudzoziemcy nie będą mogli nabywać polskiej ziemi jeszcze przez 12 lat, a poza tym w samej Unii Europejskiej utrzymuje się ogromne zróżnicowanie cen gruntów. Także zakup gruntów rolnych aby zostać płatnikiem ubezpieczenia rolnego straciło już sens, bo nowa ustawa o KRUS, mówi, że samo posiadanie ziemi już nie wystarczy.

Źródło: Agrobiznes, TVP1