Kółkowy kongres

Sprawa reformy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zdominowała pierwszy dzień obrad 12 Zjazdu Kółek Rolniczych. Zdaniem Władysława Serafina – wybranego na kolejną kadencję szefa Kółek – „ta reforma poszła za daleko”. Obecni na zjeździe prezydent i przedstawiciele rządu nadaremnie uspokajali rolników, że za reformą KRUS-u nie kryje się nic złego.

Podczas gdy w kuluarach Pałacu Kultury członkowie Kółek Rolniczych oraz Kół Gospodyń wiejskich bawili się w najlepsze, w Sali Kongresowej delegaci na zjazd wykorzystali obecność głowy państwa oraz członków rządu, aby po raz kolejny wyrazić swój sprzeciw wobec reformy KRUS-u.

Delegaci zapowiedzieli wystosowanie do prezydenta apelu o nie podpisywanie uchwalonej właśnie przez Sejm nowelizacji ustawy o KRUS-ie. Wydaje się jednak, że sprawa jest już przesądzona.

O tym, że reforma KRUS-u jest robiona w interesie samych rolników przekonywał też minister rolnictwa. „KRUS będzie dalej funkcjonował, ale nie może też być takiej niesprawiedliwości w Polsce, kiedy renta, emerytura krusowska jest znacznie niższa od tej zusowskiej i na to nie możemy być obojętni” – powiedział Wojciech Olejniczak

1500 delegatów prawie jednogłośnie wybrało na kolejną kadencję prezesa Kółek Rolniczych Władysława Serafina. Nowy-stary prezes nie miał kontrkandydatów, a przeciwko niemu zagłosował tylko jeden delegat.

Źródło: Agrobiznes, TVP1