Przeciąganie nadmiernych zapasów

W ostatnich dniach ceny pszenicy paszowej i konsumpcyjnej nieznacznie spadają, a podaż rośnie. Prawdopodobnie przedsiębiorcy starają się pozbyć zboża przed wejściem do Unii, w obawie o wysokie opodatkowanie zapasów.

Tymczasem przed ustawą o nadmiernych zapasach produktów rolnych jeszcze długa droga legislacyjna. Posłowie z podkomisji ds. ustawy o nadmiernych zapasach produktów rolnych oraz z Komisji Europejskiej Sejmu odrzucili rządowy projekt ustawy i zalecili złagodzenie restrykcyjnych przepisów.

Słodko w magazynach

Posłowie proponują m.in: podwyższenie wielkości zapasów, poniżej których ich posiadacze nie podlegają przepisom ustawy; wyłączenie z „nadmiernych zapasów” towarów wykorzystanych do produkcji własnej, wyeksportowanych na rynki krajów trzecich, zniszczonych i sprowadzonych w ramach kontyngentów gospodarczych.

Sporną kwestią pozostaje też, jak określić nadmierne zapasy produktów, które zawierają przynajmniej 10 proc. cukru. Producenci chcą wymusić na posłach uchwalenie ustawy w takiej wersji, która umożliwiałaby im zgromadzenie zapasów większych o 20 proc. niż średnia z trzech ostatnich lat.

Przedwczoraj rząd przyjrzał się propozycjom posłów i stwierdził, że ich realizacja może spowodować zastrzeżenia Komisji Europejskiej oraz negatywne konsekwencje dla budżetu państwa. Wszystkie zaproponowane poprawki do rządowego projektu ustawy, według opinii UKIE, nie są sprzeczne z rozporządzeniami Komisji Europejskiej, ale wiążącą opinię dotyczącą zgodności z prawodawstwem UE może wydać jedynie Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Pozbyć się pszenicy

Tymczasem nieznacznie spadają ceny pszenicy konsumpcyjnej i paszowej. Pszenicę można już kupić na lokalnych rynkach po 670-690 zł/t. – Prawdopodobnie firmy zbożowe wyprzedają zboże, bojąc się opodatkowania nadmiernych zapasów – podejrzewają maklerzy giełdowi.

Jeśli ustawa w proponowanym przez rząd kształcie wejdzie w życie przedsiębiorca, który 30 kwietnia miałby w magazynach zapasy towarów o 10 proc. przekraczające jego zapasy w tym dniu kalendarzowym w trzech ostatnich latach, za nadmierne zapasy zapłaciłby olbrzymie kary, np. za każdą tonę nadwyżki pszenicy – 95 euro. Na liście, o którą nadal toczymy wojnę z Komisją Europejską jest ponad 200 produktów spożywczych (np. zboża, mąka, mleko, masło, cukier).

Źródło: Gazeta Pomorska