Biopaliwa wyłącznie z polskiego rzepaku do 2013 r.

Grupa senatorów proponuje, aby do 2013 r. biopaliwa były produkowane wyłącznie z polskiego rzepaku. Projekt nowelizacji ustawy z takim wnioskiem przyjęła w piątek senacka komisja rolnictwa.

Zgodnie z obowiązującą ustawą o biopaliwach, tylko do 1 maja tego roku biokomponenty będzie można wytwarzać wyłącznie z polskich surowców. Posłowie nie zgodzili się wcześniej na żadne okresy przejściowe, argumentując, że jest to niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Jak poinformował senator Adam Biela (LPR), projekt senacki jest odpowiedzią na jednostronną zmianę prawa, dokonaną przez Unię Europejską. 11 marca 2004 r., czyli już po przyjęciu Traktatu Akcesyjnego, Parlament Europejski zdecydował o ograniczeniu dotacji do produkcji rzepaku dla polskich rolników. Według Bieli, wynika to z zaniedbania polskiego rządu, który nie zastrzegł w Traktacie wprowadzania późniejszych zmian prawa, na które strona polska nie ma wpływu.

Zgodnie z marcowym postanowieniem UE, w 2004 r. polscy rolnicy otrzymają dopłaty do produkcji rzepaku w wysokości 25 proc. tego, co dostaną rolnicy z UE. W następnych latach będzie to odpowiednio 50 i 75 proc. Tymczasem Traktat Akcesyjny nie regulował kwestii dopłat do rzepaku. – Mniejsze dopłaty ograniczają szanse rozwoju polskich producentów. Powoduje to, że polscy rolnicy nie będą mieli żadnych szans w konkurencji z unijnymi – podkreślił Biela. Tymczasem rolnicy mieli nadzieję, że ustawa o biopaliwach przyczyni się do zmniejszenia bezrobocia na obszarach wiejskich. Zaznaczył, że projekt uzyskał poparcie senatorów wszystkich opcji politycznych, zarówno koalicji, jak też opozycji. Podpisali się pod nim m.in. Tadeusz Bartos (SLD-UP), Zdzisława Janowska (SDPL), Mieczysław Janowski (Blok Senat 2000), Lesław Podkański (PSL) oraz Henryk Dzido (Samoobrona).

Biela jest pewien, że projekt zostanie jednogłośnie przyjęty przez Senat, liczy też na późniejsze poparcie Sejmu i przychylność rządu. Według niego, proponowany okres przejściowy nie jest sprzeczny z prawem UE, ponieważ w Traktacie Akcesyjnym nie było mowy o rzepaku. Nawet gdyby strona unijna zaskarżyła tę ustawę, proces potrwałby około trzech lat. W tym czasie rolnicy mogliby się dostosować do konkurencji z podmiotami unijnymi. Po trzech latach dostawaliby też 75 proc. dopłat do produkcji rzepaku w stosunku do producentów z krajów UE. Dodał, że Polska miałaby szansę na wygranie ewentualnego procesu, ponieważ Unia wprowadziła jednostronne zmiany, które ograniczają konkurencyjność polskiego rolnictwa. Od 1 maja 2004 r. Polska będzie miała prawo weta w stosunku do decyzji UE. Jednak ograniczenie dopłat do polskiego rzepaku będzie nadal obowiązywać. Senatorowie zaproponowali również, że w razie nieurodzaju lub np. klęski suszy w Polsce można będzie importować rzepak do produkcji biopaliw.

Źródło: Gazeta Wyborcza