Na pośpiechu mogą stracić rolnicy

Kolejne rządy od lat nie mogą się uporać z budową systemu, który pozwoli na podział dopłat bezpośrednich dla rolników. Jeśli wszystko uda się zrobić do 1 maja 2004 r., to kosztem chłopów. Będą mieli zaledwie parę tygodni na zgłoszenie się o pomoc. Komu się nie uda, straci wsparcie.

Pod presją czasu posłowie uchwalają obecnie rządowe projekty ustaw o dopłatach bezpośrednich i systemie IACS. Tymczasem te projekty w praktyce skracają okres składania wniosków w sprawie dopłat o jedną trzecią, a możliwość ubiegania się o nie uzależniają od pracy listonoszy.

Co roku Komisja Europejska w raportach oceniających stan przygotowań Polski do członkostwa w UE wypomina nam, że mamy opóźnienia w pracach nad systemem IACS. Ten informatyczny system ma zbierać informacje na temat wielkości upraw i stanu hodowli w Polsce.

Bez systemu nie będzie możliwe wypłacanie polskim rolnikom dopłat bezpośrednich. Za stworzenie polskiego IACS odpowiada Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Unijni urzędnicy zwracają uwagę, że brakuje ustaw i rozporządzeń do nich określających zasady tworzenia systemu IACS.

 – Proszę się nie niepokoić. Wszystko jest do nadrobienia – zapewniał premier Leszek Miller, kiedy Komisja Europejska opublikowała raport o naszych opóźnieniach na drodze do członkostwa.

Polski rząd w połowie października skierował do parlamentu ostatnią ustawę dotyczącą płatności bezpośrednich. W tym czasie posłowie zajmowali się już innymi projektami ustaw, które regulują zasady naliczania i wypłat płatności bezpośrednich dla rolników. Dzięki temu nasze opóźnienia w tworzeniu IACS są mniejsze, chociaż nie wszystkie problemy zostały rozwiązane. Okazuje się jednak, że pośpiech w stanowieniu prawa może okazać się niekorzystny dla rolników.

Posłowie pracują obecnie nad ustawą o płatnościach bezpośrednich oraz nad ustawą o krajowym systemie ewidencji producentów, gospodarstw rolnych i wniosków o przyznawanie płatności bezpośrednich. W pierwszej z tych ustaw zaproponowano, że w przyszłym roku rolnicy będą mogli składać wnioski o dopłaty od 15 kwietnia do 15 czerwca.

Proponowane przez rząd przepisy drugiej ustawy w praktyce skracają ten termin o jedną trzecią. Chodzi o to, że aby złożyć wniosek o przyznanie dopłat producenci rolni będą musieli być zarejestrowani w systemie ewidencji, który ma prowadzić ARiMR. Agencja ma nadać każdemu z rolników numer ewidencyjny, niezbędny do złożenia wniosku o przyznanie dopłat, nie później niż w terminie 21 dni od złożenia wniosku.

Oznacza to, że okres od połowy kwietnia do połowy czerwca będzie skrócony o trzy tygodnie. – Trzeba także pamiętać, że prawdopodobnie rolnicy wystąpią o nadanie im numerów w ostatnim z możliwych terminie. Podobnie będzie ze składaniem wniosków o dopłaty. Skrócenie terminów o trzy tygodnie to olbrzymia strata – powiedziała nam osoba, która odpowiada za budowę IACS.

Projektem ustawy o ewidencji producentów i gospodarstw posłowie pierwszy raz zajęli się w czwartek. Po pierwszym czytaniu powołano specjalną podkomisję, która będzie się nim zajmować przynajmniej tydzień. Później projekt trafi do drugiego czytania – jeśli nie będzie żadnych opóźnień, być może uda się go uchwalić do końca listopada.

Następnie zajmie się nim Senat. Zakładając, że senatorowie są świadomi opóźnień przy tworzeniu IACS, nie będą zgłaszać żadnych poprawek. W takim wypadku ustawa może trafić do podpisu prezydenta przed świętami. Po złożeniu podpisu prezydent przekaże ją do druku, co również będzie trwało kilkanaście dni.

Zakładając optymistyczną wersję, ustawa może wejść w życie w połowie stycznia. Następnie minister rolnictwa będzie musiał wydać do niej rozporządzenie określające wzory wniosków o dopłaty i warunki ich przyznania. Rozporządzenia muszą być konsultowane z innymi ministrami. Chociaż to formalność, nie należy przypuszczać, że rozporządzenie zostanie wydane przed początkiem lutego. Kiedy już to się stanie, ARiMR będzie musiała wybrać firmę, która przygotuje druki rejestracyjne.

Ponieważ zorganizowanie i przeprowadzenie przetargu trwa kilka miesięcy można przypuszczać, że agencja uzyska zgodę Urzędu Zamówień Publicznych na wybranie producenta dokumentów w inny sposób (np. w trybie zapytania o cenę). Ale ciągle potrzebny będzie czas na ich wydrukowanie. Przypomnijmy, że system IACS musi być gotowy 1 maja 2004 roku.

 – Szkoda, że rząd kieruje do parlamentu ustawy o kluczowym znaczeniu dla IACS niemal w ostatnim momencie – mówi Małgorzata Rohde, posłanka SKL.

To nie koniec wątpliwości, jakie muszą rozwiać posłowie. W rządowym projekcie ustawy o ewidencji producentów i gospodarstw napisano, że ARiMR będzie wysyłać rolnikom numer ewidencyjny zwykłą przesyłką listowną doręczaną przez Pocztę Polską (PP). W ten sposób uda się zaoszczędzić 10 mln zł (dotychczas agencja nadawała numery gospodarstw decyzją administracyjną, a taki tryb wiąże się z określonym sposobem powiadomienia o nadaniu numeru. Obecnie ARiMR musi nadać numery producentom rolnym).

Poczta nie doręcza jednak w terminie części najtańszych przesyłek zwykłych – część przesyłek trafia do odbiorców z opóźnieniem. – 92,32 proc. doręczanych przez nas zwykłych listów trafia do odbiorców trzeciego dnia po ich nadaniu. Reszta doręczana jest z opóźnieniem – poinformowano nas w biurze prasowym PP.

Liczba zaginionych najtańszych przesyłek zwykłych nie jest dokładnie znana, ponieważ aby złożyć reklamację u operatora, trzeba udowodnić, że taka przesyłka rzeczywiście została nadana. Tymczasem przesyłek zwykłych nie rejestruje się. W projekcie ustawy o ewidencji producentów i gospodarstw nie przewidziano sytuacji, w której rolnik nie dostanie numeru ewidencyjnego z powodu błędu Poczty Polskiej.

Najważniejszym obecnie wyzwaniem związanym z budową IACS jest akredytacja ARiMR jako agencji płatniczej. Za przebadanie ARiMR odpowiada minister finansów, który zleci to zadanie zewnętrznej firmie audytorskiej. Nieoficjalnie mówi się, że prace przy badaniu agencji ma prowadzić firma z tzw. wielkiej czwórki audytorów (Deloitte & Touche, PricewaterhouseCoopers, Ernst & Young i KPMG). Audytor miał rozpocząć prace jesienią.

Z naszych informacji wynika, że jeszcze tak się nie stało, ponieważ nie został wybrany. Ministerstwo Finansów nie przekazało nam żadnych informacji w tym zakresie. Wiadomo za to, że za swoją pracę audytor dostanie ok. 3 mln zł. W tej kwocie znajdują się także środki na przebadanie Agencji Rynku Rolnego, która także będzie uczestniczyć we wspólnej polityce rolnej.

 – ARiMR, której powierzono zadanie budowy systemu IACS, musi zostać akredytowana jako agencja płatnicza najpóźniej do dnia poprzedzającego akcesję Polski do UE. Termin ten, czyli 30 kwietnia 2004 r., zostanie dotrzymany. Realizacja zadania zbudowania systemu IACS znajduje się już od pewnego czasu na tzw. ścieżce krytycznej, ale ARiMR oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi dokładają wszelkich starań, aby zakończyć prace w terminie – powiedziała posłom Zofia Krzyżanowska, wiceminister rolnictwa.

Źródło: Rzeczpospolita