Rolnicy nie zgodzą się na zmianę warunków akcesji

Każdą zmianę postanowień Traktatu Akcesyjnego będziemy traktować jako naruszenie konstytucyjne i podejmiemy wszelkie środki, aby nie przystąpić do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku – oświadczył w czwartek dziennikarzom w Warszawie prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych Władysław Serafin.

Serafin powiedział też, że opóźnienia we wprowadzaniu zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli w rolnictwie (IACS) wynikają z błędów popełnionych przez urzędników państwowych. Chłopi nie mogą – jak podkreślił – za nie odpowiadać i tym samym zostać pozbawieni dopłat bezpośrednich.

 – W ten sposób zostałyby naruszone ustalenia poczynione na szczycie w Kopenhadze – zaznaczył Serafin.

Krytykę poziomu przygotowań polskiego rolnictwa zawartą w ostatnim raporcie Komisji Europejskiej „związek ocenia jako próbę opóźniania procesu integracji ze strony Unii z obawy przed polskimi produktami, które dobrze są przygotowane do wejścia na unijny rynek” – uważa prezes KZRKiOR.

Według Serafina, zakłady produkcyjne, które nie otrzymają na czas unijnego certyfikatu, nie zostaną zamknięte. Uważa on, że unijne normy sanitarne mogą dotyczyć wyłącznie tych zakładów, które chcą konkurować na rynku UE. Inne podejście do sprawy „byłoby łamaniem polskiej konstytucji, której nie można zastąpić unijną” – podkreślił.

Źródło: PAP, Gazeta Wyborcza