Uspokoiła się sytuacja na rynku jaj

Po gwałtownych podwyżkach, teraz ceny lekko spadły, ale sami hodowcy przyznają, że nadal są opłacalne. Nie ma także problemów ze zbytem. Co prawda Unia zaczęła już osłaniać swój rynek przed naszym towarem, ale eksport wciąż trwa. To co spędza jednak sen z powiek właścicielom kurników to drożejące pasze.

Jeszcze na początku roku karma dla niosek kosztowała poniżej 700 zł za tonę. Teraz jest o 100 zł droższa. Mączkę mięsno-kostną trzeba zastąpić soją, a ta przez ostatnie dwa miesiące gwałtownie zdrożała. Nawet do półtora tysiąca złotych za tonę. To efekt między innymi słabych zbiorów i bardzo niskiego kursu złotówki. Również ceny krajowego ziarna pną się w górę.

Zdaniem drobiarzy do połowy listopada nic się nie zmieni. Ale już pod koniec miesiąca możliwe będą dalsze podwyżki cen jaj i taka sytuacja utrzyma się przynajmniej do świąt.

Nawet za najmniejsze jajka hodowcy dostają teraz około 20 gr. za sztukę. Jeśli jednak koszty produkcji gwałtownie wzrosną to i ta cena nie pozwoli na odrobienie wcześniejszych strat. Również na targowiskach jaja są drogie. Ich ceny dochodzą do 50 gr. za sztukę.



Źródło: Agrobiznes, TVP1