Zakłady Mięsne Końskowola złożyły ofertę zakupu ZM Debica

Zakładowi Mięsnemu Końskowola nie wystarcza już walka o przejęcie Pozmeat. Niedawno firma ze spółką pracowniczą Gryf Mięs utworzyła konsorcjum i złożyła ofertę zakupu Dębicy, w której 100 proc. akcji posiada skarb państwa.

W resorcie skarbu trwa ocena ofert zakupu ZM Dębica. MSP nie podaje, ile jest zgłoszeń i kiedy można spodziewać się wyboru inwestora. Niewykluczone, że do transakcji sprzedaży 70 proc. akcji Dębicy należących do skarbu państwa dojdzie jeszcze w tym roku. Kolejne 30 proc. jest przeznaczone nieodpłatnie dla pracowników i dostawców

 – O zakład starało się wielu kontrahentów, ale każdy zastanawiał się nad tym, ilu ma zwolnić pracowników Tylko jeden zadał pytania nie tylko o liczbę zatrudnionych, ale i o to, jakie mamy moce produkcyjne i o ile procent możemy je zwiększyć, jeśli zapewni sieć zbytu. Z tym inwestorem spółka pracownicza stworzyła konsorcjum do zakupu zakładu – mówi Marian Ulkowski, prezes ZM Dębica.

Zrezygnował ZM Dobrowolscy Natomiast potencjalnym inwestorem jest ZM Końskowola, który z BRE Bankiem, akcjonariuszem Pozmeat, podpisał list intencyjny w sprawie przejęcia jego pakietów i kończy negocjacje z BPH PBK, który skredytował budowę zakładu (60 mln zł) i jest naj większym jego wierzycielem.

Banki i właściciele Końskowoli nie chcą ujawnić szczegółów porozumienia ani źródeł sfinansowania zakupu Pozmeat. ZM Końskowola ma ok. 100 mln zł rocznych wpływów ze sprzedaży i nie stać go było na zakup za 20 mln zł zakładu mięsnego w Małaszewiczach.

Końskowola obiecuje Dębicy 8 mln zł na inwestycje, utrzymanie dotychczasowych przywilejów pracowniczych, prawie dwuletnie gwarancje zatrudnienia dla ponad 400-osobowej załogi i udzielenie członkom spółki pracowniczej Gryf Mięs 3-letniej pożyczki dla utrzymania ich udziałów przy i po zakupie firmy (na razie każdy wniósł po 100 zł).

ZM Dębica w ciągu ostatnich 5 lat z własnych środków wydała niemal 30 mln zł na dostosowanie swoich standardów do unijnych (ma HACCP, obligatoryjny w UE), a w br. chce wydać 3,5 mln zł na modernizację uboju i budowę wędliniarni.

Chcemy wyspecjalizować się w uboju i przetwórstwie mięsa końskiego i króliczego, na które zapotrzebowanie będzie wzrastało – tłumaczy Marian Ulkowski.

Za 2002 r. ZM Dębica wykazał 0,5 mln zł zysku netto przy 68 mln zł wpływów ze sprzedaży, a po 8 mies. br. zysk – w ocenie prezesa – jest niewielki, a przychody nieco niższe od osiągniętych rok wcześniej.

Źródło: Rzeczpospolita