Został tylko miesiąc na kwoty mleczne

Tylko do końca października można składać wnioski o przyznanie kwoty mlecznej – przypomina Agencja Rynku Rolnego. Rolnicy, którzy tego nie zrobią, nie będą mogli po naszym wejściu do Unii dostarczać mleka do mleczarni.

Sprawa jest poważna, gdyż do środy takich wniosków do Agencji Rynku Rolnego wpłynęło ok. 143 tys., czyli złożyło je 35 proc. wszystkich obecnych dostawców mleka. – Czas nagli, bo od wykorzystania przyznanej nam przez Unię kwoty mlecznej zależy przyszłość tych rolników – apeluje prezes ARR Zbigniew Izdebski.

W Unii, a więc i w Polsce od maja 2004 r. cała produkcja mleka będzie kwotowana. Dany kraj nie może więc produkować więcej, niż wyznaczyła mu Bruksela. Tę przyznaną kwotę dzieli się między producentów mleka – spółdzielnie mleczarskie i rolników. Krajom, które nie będą przestrzegać limitów, grożą wysokie kary finansowe.

Podczas negocjacji wywalczyliśmy znacznie większą kwotę niż obecnie produkujemy. Mamy prawo do produkowania ok. 8,5 mld litrów mleka rocznie, a w tym roku na rynek trafi ok. 7,3 mld litrów. Różnica to rezerwa, która jest potrzebna, bo mimo iż krów w Polsce ubywa, to ich mleczność rośnie, a ponadto w ostatnich dwóch latach część rolników zainwestowała w nowe obory i wysokomleczne jałówki – pożytek z tego będzie dopiero za jakiś czas.

Jak zapewnia prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś, na pewno wykorzystamy całą rezerwę w ciągu dwóch, trzech lat.

Według ARR część obecnych dostawców mleka – ok. 10-15 proc. – to rolnicy, którzy nie są właścicielami gospodarstw, więc im kwota mleczna nie będzie przysługiwała. To zwykle emeryci, którzy przepisali ziemię na dzieci, a dokładają sobie do emerytury, hodując jedną-trzy krowy. Automatycznie od maja 2004 r. wypadną z rynku. Część jednak rolników nie składa wniosków, bo cena mleka jest na tyle niska, że nie wiążą przyszłości z tą produkcją. Rolnicy często nie wiedzą, że przyznana kwota jest wartością samą w sobie – w Unii rolnik, który rezygnuje z hodowli krów mlecznych lub ją zmniejsza, może całą lub część kwoty odsprzedać sąsiadowi. Nie wiedzą też, że po naszym wejściu do Unii cena mleka wzrośnie.

Obecnie cena skupu mleka w Polsce nie jest wysoka – średnia za ostatnie pół roku to 71 gr za litr. Jednak według prezesa Brosia wychodzimy już z dołka cenowego i ostatecznie średnia za cały rok wyniesie ok. 75 gr za litr, czyli tyle co w roku ubiegłym. W przeliczeniu na euro jest to ok. 17 centów za litr. To znacznie mniej niż w Unii, gdzie średnia roczna wyniesie 29 centów.

Jeśli do końca października rolnicy nie złożą wniosków na całą kwotę, to Rada Ministrów powiększy rezerwę.

Źródło: Gazeta Wyborcza