Bułgaria: zakaz eksportu pszenicy i mąki

Bułgarski rząd podjął decyzję o interwencji na rynku zbożowym poprzez sprzedaż 100 tys. ton pszenicy z rezerw państwowych. Okresowo zakazano eksportu pszenicy i mąki Przyczyną są rosnące spekulacyjnie ceny skupu zboża, mąki pszennej i w konsekwencji chleba.

Pszenica z rezerw państwowych w ilości 100 tys. ton ma trafić za pośrednictwem giełd towarowych bezpośrednio do młynów i to jedynie do tych zarejestrowanych na podstawie ustawy o podatku VAT.

Cena ma by niższa od rynkowej, która ostatnio wzrasta do nienotowanych tu wcześniej poziomów rzędu nawet 140 euro za tonę. Pomimo tak wysokiej ceny nikt nie chce ostatnio sprzedawać zboża w oczekiwaniu na dalszą zwyżkę.

Szacuje się, ze producenci sprzedali do tej pory jedynie 5 proc. pszenicy z tegorocznych zbiorów Aby tanie zboże z rezerw nie wywędrowało za granicę, na okres 200 dni decyzją rządu zakazano eksportu pszenicy i maki pszennej.

Jeżeli podjęte kroki okażą się za mało skuteczne, to na rynek mają trafić dodatkowe ilości zboża z rezerw, nawet 400 – 450 tys. ton – zapowiedział minister rolnictwa Mehmed Dikme. Przewiduje się również ewentualny zakup 100 tysięcy ton pszenicy za granicą. Niższe niż zwykle plony zbóż, także w krajach sąsiednich, i spekulacyjne informacje na ten temat – to jedna z przyczyn stale rosnących cen mąki pszennej (sięgnęła ostatnio poziomu 250 euro za ton) i co za tym idzie – chleba.

W Bułgarii białe pieczywo jest podstawą wyżywienia i cena chleba ma duże znaczenie polityczne. W 1996 r. brak chleba przy normalnym zaopatrzeniu w inne towary stał się jedną z przyczyn niepokojów społecznych i w konsekwencji upadku rządu socjalistów. Sytuację na tutejszym rynku uratowała wtedy pożyczka zbożowa z Polski w ilości 100 tys. ton pszenicy „Nikt nie jest wyższy od chleba” – często powtarzają Bulgarzy.

Źródło: Rzeczpospolita