80 tys. kary dla Zakładów Tłuszczowych „Kruszwica” nadal realne

Takie są konsekwencje środowego wyroku Sądu Najwyższego, który sprawę ewentualnego stosowania praktyk monopolistycznych przez spółkę skierował do ponownego rozpatrzenia.

Sprawa ma już swoją kilkuletnią historię i dotyczy umów kontraktowych na rzepak za 1999 r. Kruszwica zaproponowała rolnikom, z którymi podpisała umowy, że skupi od nich rzepak, ale po cenie poniżej kosztów produkcji. Rolnicy próbowali zmusić firmę do podniesienia ceny blokadami zakładów tłuszczowych i dróg.

Sprawą zajął się prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zauważył, że umowy nie określały ceny za nasiona rzepaku, nie dawały nawet podstaw do jej wyliczenia. Zdaniem UOKiK to „zaniechanie” świadczyło o stosowaniu przez spółkę praktyk monopolistycznych i nadużywaniu pozycji dominującej na rynku lokalnym, tj. w województwie kujawsko-pomorskim i części wielkopolskiego. W rezultacie UOKiK nałożył na Zakłady Tłuszczowe 80 tys. zł kary.

Spółka nie zgodziła się z wyrokiem i wygrała w sądzie antymonopolowym, który zmienił decyzję prezesa. Od tego wyroku UOKiK wniósł kasację do Sądu Najwyższego, wytykając sądowi uchybienia procesowe.

Pełnomocnicy spółki zapewniali wczoraj na rozprawie, że skup organizują na terenie całego kraju. A w rejonie wskazanym przez UOKiK mają konkurencję choćby zakładów z Szmotuł, który miał w Kruszwicy punkt skupu.

SN uchylił jednak wyrok sądu antymonopolowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Powód? Sąd nie określił rynku na jakim działa Kruszwica.

Obecnie spółka proponuje rolnikom nowe umowy, w których stawki za rzepak powiązała z cenami na giełdzie w Paryżu.

Źródło: Gazeta Wyborcza