W tym roku konieczny import 2 mln ton zbóż

W tym roku prawdopodobnie konieczny będzie import 2 mln ton ziarna wobec niższych o 2-3 mln ton zbiorów – uważa prezes Izby Zbożowo-Paszowej Bohdan Judziński.

Jego zdaniem, rząd nie powinien w tym roku dopuścić do eksportu zbóż oraz powinien maksymalnie ułatwić import ziarna w związku z niższymi tegorocznymi zbiorami.

GUS wstępnie oszacował, że tegoroczne zbiory wyniosą 22-23 mln ton, tj. będą o ok. 10 procent niższe niż w ubiegłym roku.

Prezes zaznaczył, że skup zbóż z agencyjnymi dopłatami przebiega wyjątkowo dobrze, ale skup rynkowy jest o 1/3 mniejszy niż przed rokiem, a ceny są przeciętnie o 10 proc. wyższe.

Wiceminister rolnictwa Stanisław Kowalczyk zauważył, że Polska zawsze importowała określone ilości zboża. Jest ono niezbędne do celów konsumpcyjnych, dotyczy to m.in. pszenicy durum (twardej). W ostatnich 10 latach przeciętny import wynosił 1 mln ton rocznie.

Według Kowalczyka, w tym roku nie będzie presji na import zbóż paszowych z uwagi na to, że ceny wieprzowiny od kilku tygodni nie zmieniają się, a Agencja Rynku Rolnego posiada duże zapasy tego mięsa, które będzie musiała upłynnić przed wstąpieniem do Unii. Nie będzie więc na rynku nacisku na wzrost cen wieprzowiny, co oznacza, że nie będzie popytu na zboże paszowe.

Kowalczyk zaznaczył, że nadal konieczny będzie import zbóż konsumpcyjnych. Jednak – jak wyjaśnił – nie może w tej chwili określić jego wysokości.

„Będzie to wiadome dopiero po zakończeniu żniw i skupu zbóż oraz sporządzeniu tzw. bilansu zbożowego, tj. w październiku. Wtedy będzie można określić, jakie są potrzeby importowe” – powiedział wiceminister.

Dodał także, że światowe ceny są wyższe niż krajowe. Polska pszenica kosztuje około 100-110 euro, a na rynkach europejskich cena pszenicy już w tej chwili waha się w granicach 130-140 euro. Biorąc pod uwagę, że tam również wystąpiła klęska suszy, ceny mogą wzrosnąć i będzie mniejsze zainteresowanie importem.

Zdaniem eksperta z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Michała Kisiela, ceny zbóż na rynku nie powinny istotnie wzrosnąć do końca tego roku.

Kisiel uważa, że zwyżki cen mogą natomiast nastąpić w listopadzie-grudniu, ale będą wtedy jeszcze niewielkie, podobnie jak obroty – z powodu sporych zapasów w firmach kupujących zboże.

Cena interwencyjna pszenicy w skupie wynosi w tym roku 440 zł za tonę, a żyta 325 zł za tonę, zaś dopłaty za tonę zboża zależnie od miesiąca i rodzaju ziarna wahają się od 75 do 130 zł.

Agencja Rynku Rolnego skupi w systemie z dopłatami 5,1 mln ton pszenicy i 0,7 mln ton żyta, czyli o 1 mln ton zboża więcej niż w poprzednim sezonie.

Eksperci rolni uważają, że w sezonie 2003/2004, biorąc pod uwagę krajowe zapotrzebowanie, import zbóż powinien się zwiększyć.

Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, import zbóż, niezbędny na pokrycie zapotrzebowania i utrzymania zapasów na bezpiecznym poziomie, wynosi 1,4 mln ton, w tym 700 tys. ton pszenicy.

Import zbóż w poprzednim sezonie, według wyliczeń instytutu, nie przekroczył 600 tys ton.

Źródło: IAR