Małe zainteresowanie agencyjnymi półtuszami na giełach

Na giełdach towarowych w dalszym ciągu małe zainteresowanie agencyjnymi półtuszami. Na wczorajszym przetargu maklerzy nie spodziewali się większej sprzedaży i wyższych cen niż tydzień temu, kiedy maksymalnie licytowano 2,65 zł za mięso na eksport.

Zdaniem Adama Wierzbowskiego – prezesa internetowej giełdy towarowej Netbrokers w Krakowie – szkoda, że Agencja Rynku Rolnego nie reaguje odpowiednio szybko na potrzeby rynku zagranicznego. Moglibyśmy wysyłać duże partie mrożonych półtusz na eksport do Rumunii i na Łotwę, ale brakuje mięsa z zakładów z odpowiednimi uprawnieniami.

Na razie sprzedawane są starsze półtusze pochodzące z rezerw państwowych. Gdyby uruchomiono sprzedaż zapasów także z interwencji Agencji, a nie tylko z rezerw – mówią maklerzy – to dużo świeższego towaru mogłoby od razu znaleźć zagranicznego nabywcę. Ale na to na razie nie pozwalają obowiązujące przepisy.

Wczoraj wystawiono prawie 3 tys. ton agencyjnych półtusz z przeznaczeniem na rynek krajowy i ponad 3,5 tysiąca ton na eksport. Ceny wywoławcze nie zmieniły się. Odczuwalny jest wyraźnie sezon urlopowy. Na przetargu po raz pierwszy od przynajmniej pół roku pojawił się też agencyjny smalec. Wystawiono 40 ton po 1,55 zł za kilogram.


Źródło: Agrobiznes, TVP1