Zastój na rynku zbóż

W tej chwili na giełdach nie ma zupełnie ruchu na rynku zbóż – twierdzą maklerzy. Wszyscy zajęci są zbiorami i oddawaniem ziarna do punktów skupu. Jakość zbóż na Północy Polski jest bardzo dobra.

Coraz częściej się zdarza, że klienci z Centralnej Polski kupują na Zachodnim Pomorzu żyto z tegorocznych zbiorów. Jednak z transakcjami są duże problemy. Po doliczeniu kosztów transportu często zboże jest za drogie.

Na południu Polski w niektórych rejonach górskich kombajny dopiero weszły na pola. Klienci giełd towarowych nie proponują zboża do sprzedaży, pytają raczej o zeszłoroczną pszenicę i to w niewielkich ilościach. Za tonę pszenicy z ubiegłego roku trzeba zapłacić od 520 do 530 zł, najczęściej już z dowozem.

Na giełdach towarowych jest problem z jęczmieniem jarym. Ziarno nie nadaje się do produkcji piwa. Sprzedający żądają 430 zł za tonę, kupujący nie chcą tyle zapłacić. Tylko gorzelnie stale poszukują gorszej jakości żyta z tegorocznych zbiorów.


Źródło: Agrobiznes, TVP1