Interwencja: kto za, kto przeciw?

Jedni pomstują, że Agencja nie zdecydowała się jeszcze przeznaczyć swoich zapasów wieprzowiny na krajowy rynek i nadal prowadzi interwencyjny skup żywca, inni zacierają ręce. Jak pogodzić interesy obu stron?

Na pewno zadowoleni są rolnicy, bo tuczniki można sprzedać już nawet po 3,80 zł za kilogram. Tymczasem Agencja płaciła po 3,20 zł. Nic dziwnego że agencyjne punkty skupu świecą pustkami, a Agencja nie będzie już kupować wieprzowiny. „Po pierwsze rosną ceny. Po drugie maleje podaż. Po trzecie sierpień to naturalny okres niskiej podaży ponieważ rolnicy zajęci są uprawami polowymi” – tłumaczy prezes ARR Ryszard Pazura.

Niezadowoleni są przetwórcy. Ich zdaniem Agencja już teraz powinna tygodniowo rzucać na rynek około 3 tys. ton wieprzowiny. „Jest to także w interesie rolnika, ponieważ nikt bardziej niż rolnik nie jest zainteresowany stabilnością sytuacji” – dodaje Stanisław Zięba ze Związku Eksporterów i Importerów Mięsa.

W Agencji podkreślają, że jeśli będzie sytuacja sprzyjająca, to powoli Agencja będzie sprzedawać wieprzowinę na rynek krajowy. Ale co kryje się pod hasłem „sytuacja sprzyjająca” no i dla kogo? Nie precyzują. Rynek aż huczy od opinii, że Agencja działa politycznie i chce zadowolić rolników.

Źródło: Agrobiznes, TVP1