Wybiórczy wzrost cen mięsa

Na rynku mięsnym w stosunku do ubiegłego tygodnia zmian większych nie ma. Zaopatrzenie jest na ogół dostateczne, choć z wyjątkami. Mniejsze są dostawy żywca wieprzowego i półtusz. Ten tydzień z dniem świątecznym w środku jest nietypowy, co odbija się też na dystrybucji. Wszystko to razem sprzyja, jak informuje Ireneusz Grzeszczyk z Łódzkiego Biura Maklerskiego, ruchom cen. Półtusze wieprzowe w klasie R kosztują w zależności od tego, z jakich dostaw pochodzą: ze stałych płaci się 4,50 zł za kg, natomiast kupowane doraźnie cenione są nawet po 4,90 zł za kg.

Niedobór półtusz wpłynął też na wzrost cen niektórych elementów. Cena najbardziej poszukiwanej karkówki wynosi 8,20 – 8,40 zł za kg, ok. 5 proc. więcej niż w ubiegłym tygodniu. Szynka jest droższa w stosunku do ub. tygodnia o 10 – 20 gr na kg. Za łopatkę, boczek czy schab płaci się jak przed tygodniem. Wzrosło zapotrzebowanie na mięsa drobne. Kupowane są ćwierci wołowe. Ceny nie rosną, ale i nie spadają.

 – Mamy zapytania o drób świeży – mówi Ireneusz Grzeszczyk. Jego zdaniem popyt na wybrane elementy ożywia rynek, natomiast mięsa pozostałe, na które nie ma zapotrzebowania, trzeba magazynować. W rezultacie wzrost cen jest bardzo wybiórczy.

Źródło: Rzeczpospolita