NIK nie zostawiła suchej nitki na ARR

Do fali krytyki, jaką usłyszała w związku ze znikającym zbożem Agencja Rynku Rolnego, dołączyła Najwyższa Izba Kontroli. NIK badała działania Agencji w 2001 roku i w trzech kwartałach 2002 roku. Krótko mówiąc Agencja zamiast stabilizować rynek destabilizuje go. Poza tym marnotrawi nasze pieniądze.

Agencja Rynku Rolnego utrzymywana jest z budżetowych pieniędzy, czyli wszystkich Polaków. NIK o jej działaniach na rynkach rolnych mówi krótko: – Działania Agencji niestety oceniamy negatywnie – mówi przedstawiciel NIK.

Nieprawidłowości jest bardzo dużo. Przede wszystkim Agencja niedostatecznie kontroluje i nadzoruje swoje zapasy. Nierówno traktuje firmy, które z nią współpracują. Różnicuje zapłatę za magazynowane towary. M.in. efekty są takie, że ginie jej zboże.

NIK raport z kontroli przesłała ministrowi sprawiedliwości. Dziś Agencja nie chciała komentować stawianych jej zarzutów. Stwierdzono, że nie ma jeszcze raportu. O wynikach Agencja była już informowana. Skutki jednak są mizerne.

 – Okazuje się, że realizacja wniosków jest kiepska. Nie są one w ogóle realizowane, a większość podjętych w tamtym okresie śledztw została umorzona – twierdzi przedstawiciel NIK.

O nadużyciach na rynkach rolnych NIK informuje już od kilku lat. Trudno wyliczyć ile stracił na tym skarb państwa, ale są to zawrotne sumy. Ministrami rolnictwa w momencie gdy NIK przeprowadzała kontrolę w Agencji i firmach z nią współpracujących byli Artur Balazs i Jarosław Kalinowski.

Źródło: Agrobiznes, TVP1