Minister rolnictwa skrytykował system interwencji na rynku zbóż

System interwencji na rynku zbóż jest nieudolny – takie słowa można było usłyszeć z ust każdej osoby, która zabrała głos w sejmowej debacie. Posłowie podkreślali, że taki system istnieje od początku transformacji w Polsce i zmieni się dopiero w przyszłym roku, kiedy będziemy już w Unii Europejskiej. To dwie najistotniejsze informacje debaty.

Minister rolnictwa wyjaśnił jak doszło do tego, że w całej Polsce zginęło kilkadziesiąt tysięcy ton państwowego zboża, ale słuchało go niewielu posłów.

 – System interwencji rynkowej w Polsce jest niewydolny, gdyż Agencja Rynku Rolnego w okresie żniw zastępuje podmioty rynkowe przejmując organizację skupu – mówił minister.

Z mównicy najwięcej złych słów usłyszeli pracownicy Agencji Rynku Rolnego.

 – Agencja w okresie od stycznia 2003 roku do 23 maja 2003 roku przeprowadziła 250 kontroli, a niedobory stwierdzono i ujawniono dopiero w maju bieżącego roku. ARR wydatkuje ogrmne pieniądze z budżeu państwa, a mimo tego nie osiąga podstawowego celu jakim jest stabilizacja rynków rolnych – stwierdził minister rolnictwa.

W dyskusji posłowie odnieśli się także do zarzutów dziennika "Trybuna", który oskarżył Artura Balazsa o związek z aferą zbożową. Minister rolnictwa oświadczył, że Balazs nie figuruje w rejestrze przedsiębiorców, którzy zawarli z Agencją umowy na skup i przechowywanie zbóż, a informacje "Trybuny" mijają się z prawdą. Natomiast sam Balazs już złożył pozew w sądzie przeciwko dziennikowi. Głosowanie w sprawie przejęcia informacji ministra rolnictwa Adama Tańskiego odbyło się w piątek po południu.

Źródło: Agrobiznes, TVP1