Zakłady mięsne nie moga nadążyć z przygotowaniami do akcesji

Zakłady mięsne, które zadeklarowały, że w pełni dostosują się do unijnych norm sanitarno-weterynaryjnych do 1 maja 2007 roku, teraz żądają przedłużenia tego okresu do końca 2007 roku. Ministerstwo Rolnictwa zgadza się, ale tylko w przypadku tych firm, których modernizacja jest już w ponad połowie zakończona.

Obecnie tylko 90 polskich zakładów w 100 proc. przyjeło unijne normy sanitarno-weterynaryjne. Reszta została podzielona na dwie kategorie: B1 i B2. Firmy z B2, których jest najmniej, powiedziały, że dostosują się do unijnych standardów dopiero po naszym przystąpieniu do Unii. Dla nich okres przejściowy ma trwać 4 lata, do końca 2007 roku.

Zdecydowana większość zakładów mięsnych była bardziej optymistyczna i uznała, że pełną gotowość osiągną już w dniu akcesji. Teraz okazuje się, że zrobiły to na wyrost i żądają zmiany swojej kategorii z B1 na B2. Inaczej pierwszy dzień Polski w Unii Europejskiej będzie ich ostatnim dniem na rynku.

 – Uważamy, że zakłady, które w dniu akcesji będą miały zrealizowane minimum 50 proc. nakładów związanych z procesami dostosowawczymi, powinny być brane pod uwagę w zakresie okresów przejściowych – mówi przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa.

Jeżeli zakłady te nie znajdą pieniędzy na sfinansowanie reszty inwestycji i nie zdążą ich przeprowadzić do 1 maja 2004 roku, zostaną one zamknięte.

Ministerstwo Rolnictwa rozumie te problemy i zgadza się na zmianę kategorii zakładów mięsnych, ale nie wszystkich.

 – Na dzień 30 czerwca 2004 poziom zaawansowania tych prac dostosowawczych musi wynosić powyżej 50 proc. i wtedy okres dodatkowy zostanie przyznany tym zakładom – dodaje przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa.

Ministerstwo nie chce bowiem, aby z tej furtki mogły skorzystać te firmy, które do tej pory nie zrobiły jeszcze nic, aby przyjąć unijne standardy.

Źródło: Agrobiznes, TVP1