Zyski i straty rolników po akcesji do UE

Emocje związane z referendum mamy już za soba, warto więc teraz powiedzieć co zyskają nasi rolnicy, a na czym stracą.

Dopłaty bezpośrednie to pieniądze, na które rolnicy liczą najbardziej. W pierwszym roku członkostwa dostaną na hektar około 94 euro, czyli 411 zł, licząc po obecnym kursie wspólnej waluty europejskiej. To jedna z najniższych dotacji do hektara w UE. Najwięcej dostają chłopi greccy, później duńscy, niemieccy, włoscy i francuscy.

Po akcesji przed elewatorami zbożowymi może nie być już kolejek rolników oczekujących na sprzedaż zboża. Nie dopłaci już im Agencja Rynku Rolnego, bo interwencja na rynku będzie rozpoczynać się dopiero od listopada i potrwa do maja. Wtedy za tonę żyta czy pszenicy rolnik otrzyma 445 zł. W żniwa ziarno będzie mógł sprzedać tylko prywatnemu przedsiębiorcy po rynkowej cenie. Jakiej? Prawdopodobnie zbliżonej do interwencyjnej.

Natomiast powinni zyskać producenci mleka. Cena docelowa surowca w Unii, o zawartości tłuszczu 3,7 proc., to 1,36 zł/litr. Cenę wieprzowiny będzie regulował rynek. Na podwyżki nie ma co liczyć, bo w Unii żywiec kosztuje nawet mniej niż u nas. Natomiast wzrostu cen wołowiny powinni spodziewać się producenci bydła, ale tylko ras mięsnych. Stracą oni natomiast na tym, że Polska przyjęła przez pierwsze trzy lata akcesji uproszczony system dopłat. Oznacza to, że zamiast dopłaty do każdej sztuki bydła, dostaną niższą dotację do łąk i pastwisk.

Na integracji najwięcej zyskają rolnicy uprawiający buraki cukrowe. Za tonę będą dostawali ponad 200 zł. Także cena cukru będzie wyższa. W Unii kilogram kosztuje ponad 2,50 zł.

Źródło: Agrobiznes, TVP1