Na rynku wieprzowiny wciąż jest górka, ale rynek się ustabilizował

Zakłady za kilogram żywca wieprzowego w najwyższej klasie płacą maksymalnie 3,20 zł. Już jesteśmy w Unii, więc problemem numer jeden jest teraz pozbycie się z magazynów państwowej wieprzowiny. Zapasy Agencji Rynku Rolnego szacuje się na około 100 tysięcy ton. I tyle mięsa musi ona sprzedać do maja przyszłego roku, gdyż Unia Europejska nie weźmie na siebie kosztów dalszego składowania. Poza tym większość półtusz w przyszłym roku już nie będzie się nadawała do spożycia, bo kupiono je jeszcze w 2002 roku i to po bardzo wysokich cenach.

Dlatego o tym się nie mówi głośno, ale być może część mięsa zostanie przerobiona na potrzeby wojsk, które stacjonują w Iraku. To przecież my mamy zarządzać tym krajem, a bardzo dużo będzie zależało od jednego z głównych zarządców – Marka Belki. Ceny żywca są stabilne. Za kilogram tuczników dobrej jakości można uzyskać ponad 3 zł.

Na Podlasiu najdroższe prosięta sprzedawano w Kleszczelach. Najtaniej jest w byłym województwie sandomierskim. Tam para kosztuje już 60 zł.

Źródło: Agrobiznes, TVP1