SAPARD: kolejny termin składania wniosków

Na 220 mln zł z programu SAPARD mogą liczyć firmy zajmujące się przetwórstwem i marketingiem artykułów rolnych i rybnych. Wnioski o dofinansowanie można składać od 26 maja do 27 czerwca bieżącego roku. W poprzednich dwóch terminach zarejestrowano 274 wnioski na prawie 280 mln zł.

Podobnie jak w dwóch poprzednich terminach (w 2002 r. i w styczniu 2003 r.) wnioski będą przyjmowane w oddziałach regionalnych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), na których terenie działania będą realizowane przedsięwzięcia dofinansowywane z programu SAPARD.

Na wsparcie mogą liczyć m.in. takie projekty, jak rozbudowa istniejącego zakładu oraz zakup nowych maszyn i urządzeń, które muszą pochodzić wyłącznie z krajów „15” i wstępujących do UE.

Na działalność związaną z przetwórstwem mleka, mięsa i ryb można uzyskać minimalnie 125 tys. zł, a maksymalnie 6 mln zł. W przypadku dodatkowych inwestycji na rzecz grup producenckich firmy mogą jeszcze otrzymać 1,1 mln zł.

Dla zakładów zajmujących się przetwórstwem owoców i warzyw maksymalne wsparcie wynosi 1,1 mln zł, przy zadaniach dla grup producenckich zaś jest przyznawana dodatkowa kwota w wysokości 2,2 mln zł.

Według Piotra Bożyka z ARiMR rolnicy mogą liczyć na dalsze wsparcie z SAPARD, gdyż niedawno została podpisana kolejna umowa (ze środków UE za 2002 r.) na niemal 450 mln zł.

ARiMR liczy na większe zainteresowanie firm środkami SAPARD.

 – Najprawdopodobniej jeszcze w czerwcu tego roku uzyskamy zgodę na wprowadzenie zmian w programie operacyjnym. Najważniejszą jest możliwość zwrotu do 50 procent poniesionych kosztów przez firmę bez względu na rodzaj inwestycji. Do tej pory to 30 – 50 procent – mówi Piotr Bożyk z ARiMR.

SAPARD może wspomóc rozwój agroturystyki

Unijny fundusz dla rolnictwa SAPARD może pomóc agroturystyce – usłyszeli rolnicy dolnośląscy od wiceministra rolnictwa Wojciecha Olejniczaka. W środę, 14 maja ponad dwustu dolnośląskich rolników przyjechało do Międzylesia (Dolnośląskie) na zorganizowane w ramach kampanii przedreferendalnej spotkanie z wiceministrem.

Jeden z rolników pytał, jak Unia Europejska może wspierać rozwój gospodarstw agroturystycznych. Olejniczak wskazał na możliwość skorzystania z SAPARD, unijnego funduszu dla rolnictwa.

Lada chwila uruchomiony zostanie czwarty dział funduszu SAPARD, z którego mogą korzystać także gospodarstwa agroturystyczne, ale z tym funduszem jest tak, że sami sobie utrudniliśmy życie. Kiedy Unia proponowała w regulaminie SAPARD cztery paragrafy, to my dodawaliśmy 40 kolejnych.

Pojawił się np. zapis, że gospodarstwa mleczarskie muszą mieć co najmniej 20 krów. A ja się pytam, po co? Teraz pracujemy nad powrotem do czystych, klarownych przepisów – powiedział Olejniczak.

Minister przypomniał, że Czesi i Węgrzy wykorzystali 100 proc. środków SAPARD. W Polsce do tej pory z funduszu skorzystało 2 tys. gospodarstw.

Inny rolnik pytał, dlaczego wynegocjowano kwotę na izoglukozę w wysokości 24 tys. ton, podczas gdy Polska wytwarza rocznie 61 tys. ton tego produktu?

Olejniczak przyznał, że w tym przypadku zwyciężyło lobby cukrownicze, co stwarza pewien problem. Ale Unia Europejska nie chce dalej prowadzić tej polityki rolnej, która jest teraz.

W nowej, wspólnej polityce rolnej my też będziemy uczestniczyli, tylko najpierw musimy zdecydować np., czy produkować więcej izoglukozy czy cukru – wyjaśnił wiceminister.

Kilku rolników chciało uzyskać gwarancje, że rząd będzie w stanie wypłacić pieniądze na dopłaty bezpośrednie. W pierwszym roku po wejściu do Unii rolnicy otrzymają dopłaty w wysokości 55 proc., z czego 25 proc. ma pochodzić z kasy Unii, a 30 z budżetu naszego państwa.

Wiceminister powiedział, że w resorcie rolnictwa odpowiada za sprawy finansowe i zadba o to, aby w przyszłorocznym budżecie znalazły się środki przeznaczone na dopłaty.

Olejniczak zaznaczył, że w dniu wejścia do UE nic się natychmiast nie zmieni. 1 maja przyszłego roku cukier nie będzie kosztować 4 zł, ale też wszyscy nie zaczną nagle zarabiać dużo więcej. Niech państwo nie wierzą tym, co obiecują cuda, ale również tym, którzy mówią, że będzie tylko źle. Unia to wielkie możliwości, z których nie każdy skorzysta. Ale każdy ma na to szansę – powiedział.

Dodał, że to rolnicy będą tą grupą zawodową, która na wejściu do Unii Europejskiej skorzysta jako pierwsza.

PAP

Źródło: Rzeczpospolita