Polska nie jest przygotowana na wykorzystanie dotacji UE

Polska źle przygotowuje się do wykorzystania unijnych środków strukturalnych – ostrzegają eksperci Instytutu Spraw Publicznych. Narodowy Plan Rozwoju na lata 2004-06 jest -ich zdaniem- pełen wad. A zbyt scentralizowany, nie daje mocnych podstaw dla obowiązkowego współfinansowania inwestycji – alarmują eksperci, na których opinie powołuje się „Gazeta Wyborcza”.

Polska w latach 2004 – 06 może otrzymać około 48,6 mld złotych. Jest mało prawdopodobne, by wykorzystała 100 procent tej kwoty. Jednak dużo istotniejsze znaczenie będzie ich sensowne wykorzystanie – uważają doktor Tomasza Grosse i doktor Jana Olbrychta z Instytutu Spraw Publicznych. Eksperci wskazują, że może z tym być kłopot.

Groźba zostania płatnikiem netto /…/ rzutuje na sposób przygotowania Polski do wykorzystania środków europejskich. Dominuje myślenie w kategoriach ilościowych, a nie jakościowych – twierdzą.

Narodowy Plan Rozwoju, który definiuje cele i sposoby wydawania unijnych euro, obarczony jest kilkoma wadami, wskazują eksperci: obejmuje bowiem tylko dwa lata; kierunki inwestycji wyznacza na podstawie unijnej wizji priorytetów, a nie rzeczywistych potrzeb i w zbyt małym stopniu konsultowano go z samorządami.

Blisko 60 procent wszystkich wydatków skierowanych zostanie na rozwój podstawowej infrastruktury. Wspieranie przedsiębiorczości dostanie jedynie kilkanaście procent.

Eksperci zaznaczają, że choć inwestycje ułatwiają wykorzystanie całej puli funduszy strukturalnych, to w ograniczonym stopniu przyczyniają się do rozwoju gospodarczego. Ekspertów niepokoi też mała kwota zaplanowana na pokrycie kosztów związanych z przygotowaniem projektów oraz centralizacja wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych i spójnościowych.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa