System jest IACS droższy niż przypuszczano

O minimum 275 mln zł wzrosły koszty budowy systemu IACS z powodu renegocjacji umowy z firmą Hewlett – Packard – stwierdzili kontrolerzy resortu rolnictwa, którzy przebadali działalność Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Mimo wyższych kosztów nie ma gwarancji, że IACS będzie gotowy na czas.

IACS to system, który w krajach UE gromadzi informacje o wielkości upraw i stanie hodowli. Na podstawie tych danych wylicza się wysokość dopłat bezpośrednich dla rolników. Za budowę polskiego IACS odpowiada ARiMR, w której ministerialni urzędnicy zakończyli właśnie kontrolę. Do jej wyników dotarła „Rz”.

Miało być taniej

W 2001 roku ówczesny prezes agencji Mirosław Mielniczuk (AWS) zlecił budowę wszystkich komponentów systemu IACS firmie Hewlett – Packard (HP). Na początku 2002 roku jeden z jego następców, Aleksander Bentkowski (kierował pracami ARiMR do początku marca tego roku), renegocjował umowę z HP. Dotychczasowy wykonawca zatrzymał jedynie zlecenia informatyczne. Natomiast agencja we własnym zakresie prowadzi prace nieinformatyczne: wybiera lokale na biura, prowadzi nabór i szkolenia pracowników, organizuje akcję promocyjną systemu itp.

Bentkowski ogłosił na początku 2002 roku, że dzięki renegocjacji umowy z HP skarb państwa zaoszczędzi 35 mln euro (ok. 140 mln zł). Jednak agencja nie była przygotowana do prowadzenia działań nieinformatycznych. – Gdyby zadania przekazane agencji wykonał HP koszt budowy IACS w 2002 i 2003 roku byłby niższy o 274 mln 291 tys. 198 zł – wynika z kontroli, jaką przeprowadzili urzędnicy resortu rolnictwa w ARiMR.

Według pierwotnej umowy HP miał sam przyjąć do pracy nowych pracowników i przekazać ich ARiMR w dniu uruchomienia IACS. Innym przykładem dodatkowych kosztów jest pozyskanie 315 lokali na terenowe biura agencji. HP chciał wynająć dla ARiMR biura, których nie trzeba było remontować. Agencja wynajęła lokale, które wyremontowała za łącznie ponad 111 mln zł.

Kontrowersyjne biura

Chociaż agencja wydała 111 mln zł na remonty biur nie ma gwarancji, że po wygaśnięciu umów najmu będzie mogła ponownie z nich korzystać. W umowach z właścicielami lokali zapisano, że ARiMR jest zainteresowana dalszym korzystaniem z biur. Nie ma jednak gwarancji, że właściciele biur zgodzą się je udostępnić. Umowy szefowie agencji podpisywali na bardzo krótkie okresy, czasami na 4 – 8 miesięcy. Wszystko po to, żeby nie podlegać pod ustawę o zamówieniach publicznych i nie organizować przetargów na lokale. – Powstaje więc obawa, czy za publiczne środki wyremontowano lokale osób trzecich. (wśród nich były m.in. osoby fizyczne i firmy prywatne) – stwierdzili kontrolerzy.

Nie ma obsługi

Kontrolerzy zwracają także uwagę na niechęć byłego kierownictwa ARiMR do przetargów. W 2002 roku oraz na początku 2003 roku ARiMR zawarła 3338 umów z firmami zewnętrznymi. Jednak tylko 1,58 proc. z tych firm (dokładnie 48) została wybrana w drodze przetargu. Pozostałych dostawców agencja wybierała z wolnej ręki albo bez stosowania ustawy o zamówieniach publicznych.

Renegocjując umowę z HP prezes Bentkowski wypowiedział także umowę na serwisowanie gotowego systemu IACS. Wartość umowy określono na 27,7 mln euro. Prezes Bentkowski twierdził, że do ARiMR wpłynęła oferta na serwisowanie IACS za 5 mln zł. Podczas kontroli nie znaleziono takiej oferty. Stwierdzono też, że na serwis systemu w swoich budżetach na 2002 i 2003 rok agencja zarezerwowała 21 mln 750 tys. Euro.

Źródło: Rzeczpospolita