O biokomponentach, biopaliwach i unijnych dyrektywach

Od 1 października zawartość biokomponentów w benzynach powinna wynosić minimum 3,5 proc. – zadecydowała Rada Ministrów. W przyjętym w środę przez rząd projekcie ustawy o biopaliwach zostały uwzględnione wszystkie zastrzeżenia prezydenta, który poprzednią wersję ustawy zawetował.

Już za rok zawartość biokomponentów w paliwach powinna wzrosnąć do 4,0 proc. W kolejnych latach o udziale biopaliw na rynku będzie decydowała Rada Ministrów. Jednak już teraz założono, że od 1 stycznia 2010 roku udział biokomponentów powinien być nie mniejszy niż 5,75 proc. takie przepisy są zgodne z przygotowywaną właśnie przez Unię Europejską dyrektywą dotyczącą promowania biopaliw w transporcie. Zdaniem rządu nie ma mowy, aby biopaliwa okazały się szkodliwe dla silników samochodowych. Adam Tański przypomina, że w podpisanej w grudniu zeszłego roku Światowej Karcie Paliw podniesiono dopuszczalną zawartość bioetanolu w paliwach z 5,0 do 10,0 proc.

 – Uznano, że taki udział nie wymaga żadnych specjalnych przeróbek w silnikach. Oczywiście w naszej normie dopuszczamy tylko do 5,0 proc., a więc ten zgiełk był troche sztuczny – powiedział minister Tański.

Szacuje się, że po wejściu ustawy w życie znacznie wzrośnie zapotrzebowanie na surowce rolnicze służące do wytwarzania biokomponentów. I tak, do wytworzenia niezbędnych 240 tys. ton bioetanolu będzie potrzeba dodatkowej produkcji 800 tys. ton żyta lub 2,5 mln ton ziemniaków. Z kolei aby wytworzyć niezbędne 400 tys. ton estrów oleju rzepakowego, produkcja rzepaku z około 1 mln ton w roku 2001 będzie musiała wzrosnąć prawie dwukrotnie.

Źródło: Agrobiznes, TVP1