Producenci rolni obawiają się unijnej konkurencji

Najwięksi producenci zbóż i rzepaku z Opolszczyzny domagają się zapewnienia opłacalności produkcji po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Swoje obawy przed konkurencją unijnych producentów przedstawili wiceministrowi rolnictwa Jerzemu Plewie. Rolnicy uważają, że są źle informowani o możliwościach wykorzystywania unijnych pieniędzy.

Dzierżawcy i właściciele największych gospodarstw rolnych oraz spółdzielni produkcyjnych domagają się uchwalenia ustawy o ustroju rolnym państwa jeszcze przed wejściem Polski do Unii. Bez niej nie poradzą sobie z konkurencją lepiej zorganizowanych i bogatszych unijnych rolników.

 – Warunki konkurencji są nierówne i trzeba zacząć zastanawiać się co zrobić żeby je wyeliminować albo chociaż zmniejszyć – powiedział jeden z rolników.

Wiceminister przekonywał rolników, że po wejściu do Unii bedzie trzykrotnie więcej niż dotychczas pieniędzy na przemiany strukturalne wsi, a największych producentów chronić będzie Wspólna Polityka Rolna.

 – Wspólna Polityka Rolna polega na tym, że to nie każdy kraj sobie swoje instrumenty stosuje, tylko one są identyczne w całej Unii Europejskiej. Interwencja będzie stosowana w 100 proc. za środki unijne – powiedział Jerzy Plewa.

Rolnicy jednak niedowierzają ministrom i postanowili się jednoczyć w nadziei, że pomoże im powołana niedawno Federacja Producentów Zbóż.

 – Opłacalność jest coraz gorsza dlatego musimy coś robić żeby nie dopuścić już do sytuacji, która powstała w drobiu i hodowli – mówi członek Federacji.

Według największych w województwie producentów zbóż i rzepaku do rolników nie dociera rzetelna informacja o możliwościach korzystania z unijnych środków finansowych i warunkach jakie będą musieli spełnić po wejściu do Wspólnoty. Bez tej wiedzy nawet najlepiej zorganizowani gospodarze nie przygotują się do gospodarowania w unijnych warunkach.

Źródło: Agrobiznes, TVP1