Wtorek kolejnym dniem rolniczych protestów

W wielu miejscach w kraju rolnicy ponownie wyszli wczoraj na drogi. Większość protestów rolniczych przebiegała spokojnie i tylko w kilku miejscach blokady utrudniły ruch. Rolnicy domagali się podwyższenia cen skupu żywca wieprzowego, zwiększenia dopłat do mleka, odrzucenia weta prezydenta w sprawie biopaliw, a także rzetelnej informacji o Unii Europejskiej.

Na Dolnym Śląsku rolnicy wyszli na trasę Wrocław – Kudowa w Łagiewnikach, a także na trasie wyjazdowej z Głogowa w kierunku Leszna i na drodze Wrocław-Poznań w miejscowości Borek koło Żmigrodu.

Na Mazowczu pikiety rolnicze odbyły się w sześciu miejscach, w tym w Zbuczynie w powiecie siedleckim, Grudusku koło Ciechanowa, Strzegowie koło Mławy, Gończycach w powiecie garwolińskim, Glinojecku w powiecie ciechanowskim i Rzeczniowie koło Lipska.

Około półtorej godziny rolnicy z Samoobrony blokowali międzynarodową trasę E4 w Zawadzie koło Dębicy na Podkarpaciu. Blokada zakończyła się wcześniej niż planowano, po negocjacjach z policją. Manifestowali głównie hodowcy drobiu, ci sami którzy kilka godzin wcześniej uniemożliwiali wjazd do zakładów mięsnych Animex w Dębicy. W miejscu blokady tworzyły się kilometrowe korki, mimo że rolnicy co kwadrans przepuszczali samochody.

Po incydentach z kierowcami policja zatrzymywała ruch kilkadziesiąt metrów od blokady. Manifestacja w której brało udział około 30 osób przebiegła spokojnie, policja nie interweniowała.

Na lubelszczyźnie rolnicy blokowali, między innymi, drogę numer 19 Białystok – Rzeszów w trzech miejscach: w Borkach, Jonakach i Strzeszkowicach. Na drodze nr 17 Warszawa – Lublin – Zamość blokada ustawiona byłą w Sitańcu, na 12-tce Puławy – Dorohusk w Janowie Lubelskim, zaś na drodze nr 82 Lublin-Włodawa, w Łuszczowie. Blokady stanęły też na kilku drogach wojewódzkich, między innymi, w Newęgłoszu, Parczewie, Polichnie oraz w Mościskach. Wszystkie blokady w lubelskiem przebiegały spokojnie.

Rolnicy w województwie świętokrzyskim blokowali drogi w trzech miejscach. Najwięcej – około stu osób – wyszło na skrzyżowanie we wsi Krzyż koło Czarnocina, utrudniając przejazd kierowcom jadącym trasą Busko – Kraków oraz Busko – Działoszyce – Katowice. Co kwadrans przepuszczali jednak samochody, dzięki czemu nie utworzyły się większe korki. Rolnicy nie mieli ze sobą żadnych flag ani symboli politycznych. Jak powiedzieli reporterowi Radia Kielce, trudna sytuacja polskiej wsi dotyczy wszystkich jej mieszkańców i żadne sympatie polityczne nie mają tu znaczenia.

Podobny przebieg miał protest w miejscowości Smyków w powiecie koneckim. Tam około 50-ciu rolników z okolicznych gmin blokowało drogę krajową numer 74. Zapowiedzieli, że jutro w tym samym miejscu na drogę wyjdzie o wiele więcej rolników. Blokada rolnicza stanęła także na koło Nowej Słupi na trasie Ostrowiec – Kielce. Wszystkie protesty przebiegały spokojnie, nie doszło do żadnych incydentów, a policja jedynie obserwowała przebieg rolniczych blokad.

„Kiedy rząd Millera z Unią negocjuje rolnik bankrutuje” – pod takim hasłem blisko stu rolników protestowało pod byłym Urzędem Wojewódzim w Radomiu. Delegacja ''Solidarności'' Rolników Indywidualnych Ziemia Radomska przekazała petycję do premiera Leszka Millera w sprawie brutalnego tłumienia demonstracji rolniczych.

W piśmie sprzeciwili się również integracji Polski z Unią Europejską.
Pikieta przebiegała spokojnie. Rolnicy przynieśli pod gmach byłego Urzędu Wojewódzkiego wiele transparentów na których wyrazili
swoje niezadowolenie dla polityki obecnego rządu.

Na Warmii Mazurach rolnicy blokowali, między innymi, drogę numer 15 w Łąkach Bratiańskich koło Nowego Miasta Lubawskiego. oraz w Lubawie.

Rolnicy blokowali też krajową 16-tkę w Kisielicach i Nowej Wsi koło Iławy. W Dobrym Mieście zablokowali drogę numer 51 do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Bezledach. Blokowana była też droga z Dobrego Miasta do Braniewa w Ornecie oraz z Iławy do Susza w Adamowie.

W Wielkopolsce rolnicze blokady stanęły w 51-en miejscach, między innymi, na drodze krajowej numer 11 w Koszutach i Nowym Mieście, na drodze numer 5 w Bojanowie koło Rawicza, a także na wojewódzkiej drodze w Krajewicach w powiecie gostyńskim. Wszędzie policja zorganizowała objazdy. Najliczniejsze blokady- z udziałem około 200-stu rolników- odbyły się na drodze krajowej nr 2, na odcinku z Poznania do Świecka, w Chełmnie, a także w Marchwaczu niedaleko Kalisza na drodze krajowej nr 12. Rolnicy żądali tu, by przyjechał do nich wicepremier Jarosław Kalinowski.

Na drogach wojewodztwa łódzkiego rolnicze blokady stanęły, między innymi, w Łasku na trasie z Łodzi do Sieradza, a także z Łodzi do Wrocławia w Sieradzu i Złoczewie. W dwóch miejscach blokowana była droga krajowa numer 1 Gdańsk-Cieszyn- w Strzelcach Małych koło Radomska oraz w Ozorkowie. Rolnicy blokowali również rondo w Uniejowie na trasie z Łodzi do Konina.

W kujawsko-pomorskim rolnicze blokady można było napotkać, miedzy innymi, na drodze Bydgoszcz-Poznań w Jaroszewie, Toruń-Warszawa w Zębówcu i Czernikowie. W każej z blokad uczestniczyło od 145-stu do 30 osób.

Rolnicy zrzeszeni w Solidarności, kółkach rolniczych, a także Związku Plantatorów Buraka Cukrowego demonstrowali dzisiaj na ulicach Stargardu Szczecinskiego, domagając się, między innymi, większych dopłat do skupu żywca wieprzowego. Swoje postulatu wręczyli staroście stargardzkiemu, wójtowi gminy Stragard oraz prezydentowi miasta.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa