Marszałek Borowski o protestach rolników

Marszałek Sejmu Marek Borowski potwierdził, że minister spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Janik przedstawi dziś posłom informację o starciach, do których doszło w środę podczas rolniczej blokady w miejscowości Cienia Druga w Wielkopolsce. Rannych zostało 7 osób. Jeden rolnik stracił oko, jednemu z policjantów protestujący zmiażdżyli rękę. W Sygnałach Dnia na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia Marek Borowski podkreślił, że uczestnicy wszelkich protestów muszą zawsze wyznaczyć sobie granicę, której nie wolno przekroczyć. Po pierwsze chodzi o to, by zbytnio nie utrudniać życia osobom trzecim, a po drugie o to, by nie atakować policji – wyjaśnił marszałek. Przestrzegł, że gdy dochodzi do ataku na policję, wtedy wszystko się może zdarzyć. Gość Sygnałów Dnia przyznał, że są osoby twierdzące, iż w Cieni miały miejsce jakieś prowokacje policyjne, ale równocześnie podkreślł, że wyraźnie widać było atak na policjantów. Marszałek dodał, że sprawa jest badana przez prokuraturę, wczoraj zajęła się nią sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych, a dziś będzie omawiana na posiedzeniu Sejmu. Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych minister Janik powiedział, że interwencja policji w Cieni była uzasadniona i nie popełniono błędów. Jego zdaniem, wszystko przebiegało zgodnie z procedurami – były strzały ostrzegawcze w powietrze, były też ostrzeżenia słowne. Także komendant Główny Policji generał Antoni Kowalczyk zapewnił, że policjanci nie naruszyli prawa.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa