Importerzy towarów rolnych: przepadek kaucji to haracz

Zdaniem importerów przepadek części kaucji w przypadku wykorzystania mniej niż 95 proc. wielkości pozwolenia to haracz. Urzędnicy Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej uważają natomiast, że to jedynie środek dyscyplinujący importerów i eksporterów.

 – Jesteśmy firmą importującą drożdże winiarskie, które w ilościach przemysłowych nie są w Polsce produkowane. Wśród nowych przepisów, które weszły w życie od nowego roku, znalazła się ustawa o administrowaniu obrotem towarami z zagranicą, o zmianie ustawy Kodeks celny oraz o zmianie innych ustaw (Dz. U. z 2002 r. nr 188, poz. 1572).

Do obowiązujących już wcześniej pozwoleń na import (także drożdży) ustawa ta wprowadziła obowiązek wnoszenia kaucji za ich wydanie. Wysokość zależy od wnioskowanej wielkości importu.

Zbulwersował mnie art. 46, który stwierdza, że w przypadku wykorzystania udzielonego pozwolenia do 95 proc. kaucja podlega przepadkowi na rzecz skarbu państwa w stopniu równym różnicy między 95 proc. wielkości, na jakie zostało udzielone pozwolenie, a stopniem jego faktycznego wykorzystania, jeśli zwrot tego pozwolenia nastąpi nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od upływu jego ważności.

Skutkiem takiego zapisu firma, która zaplanuje sprzedaż z błędem większym niż 5 proc. i nie dopasuje do tego dostaw z importu, zostanie ukarana utratą części kaucji. Taki los może spotkać wszystkich przedsiębiorców, którzy muszą wnosić kaucje za pozwolenia na import.

To nic innego jak dodatkowy haracz nałożony na przedsiębiorców. W dodatku na tych, którzy sprowadzają towary, które nie są w Polsce produkowane – uważa czytelnik.

Rzeczywiście, taki zapis znalazł się w ustawie o administrowaniu obrotem towarami z zagranicą. Kaucję traci się również w przypadku wykorzystania zezwolenia, w wysokości nie przekraczającej 5 proc., wykorzystania go niezgodnie z przeznaczeniem i jeśli zwrot udzielonego pozwolenia nastąpi po upływie dwóch miesięcy od upływu terminu jego ważności (art. 47 ust.1 pkt.1- 3).

W rozporządzeniu ministra gospodarki z 13 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowego trybu pobierania i zwrotu kaucji ustanowionej w ramach środków administrowania obrotem towarowym z zagranicą (Dz. U. z 2002 r. nr 226, poz.1890) określono szczegółowy tryb pobierania i zwrotu kaucji.

Minister zdecydował jedynie, że w razie wydania pozwolenia, za które należałoby uiścić kaucję w wysokości do 60 euro, nie będzie ona pobierana.

 – Rozwiązania przyjęte w ustawie o administrowaniu obrotem towarami z zagranicą są zgodne z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Celem jest równe traktowanie wszystkich podmiotów gospodarczych zajmujących się importem i eksportem towarów

Mają ponadto zapobiegać blokowaniu wykorzystywania pozwoleń – wyjaśnia Robert Kalinowski z Departamentu Instrumentów Polityki Gospodarczej Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

Dodajmy że zgodnie z art. 8 ust. 3 pkt. 3 wspomnianej ustawy okres ważności pozwolenia wynosi 120 dni, ale wnioskodawca (przedsiębiorca) może wystąpić do organu wydającego pozwolenie (ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej, a także rolnictwa i rozwoju wsi czy Agencji Rynku Rolnego) o udzielenie go na krótszy czas.

Jakie wyjście ma w tej sytuacji przedsiębiorca?

Żeby część kaucji nie przepadła, najpierw warto złożyć wniosek o wydanie pozwolenia na import mniejszej ilości towaru, a po jego sprzedaży wystąpić o wydanie następnego radzi jeden z przedsiębiorców zajmujących się importem.

Jest jeszcze jeden aspekt związany z kaucją. Otóż pobiera się ją m.in. za wydanie pozwolenia na import węgla do Polski, na który został ustanowiony kontyngent (wówczas obowiązuje zerowa lub obniżoną stawka celna). Kontyngenty mają chronić krajowy rynek przed napływem tańszych, często gorszych towarów.

Przedstawiciele resortu gospodarki nie ukrywają, że w ubiegłych latach były problemy z firmami sprowadzającymi węgiel z Rosji i Ukrainy lub tekstylia z Dalekiego Wschodu: Przedsiębiorcy ci zaniżali wartość celną towarów, by uniknąć wyższego cła. Wprowadzenie kontyngentów, pozwoleń i kaucji ma pomóc w ukróceniu takich praktyk.

Źródło: Rzeczpospolita