Eksperci prezydenta mówią nie biopaliwom

Spaliny aut benzynowych będą bardziej toksyczne, wystąpią zakłócenia w pracy silników, może nawet dojść do ich zatarcia. W bakach będzie się wydzielać alkohol zmieszany z wodą. W dieslach biopaliwa będą rozpuszczać uszczelki i powodować korozję przewodów miedzianych.

Taką wizję roztoczyli naukowcy z Instytutu Pojazdów Politechniki Łódzkiej zapytani przez prezydenta o skutki wprowadzenia ustawy o biopaliwach. Ustawa przyjęta przez Sejm trafiła już na biurko prezydenta. Ten zapowiedział, że podejmie decyzję o jej podpisaniu po zasięgnięciu opinii ekspertów.

Ustawa przewiduje dwa rodzaje biopaliw – w wypadku silników benzynowych do paliwa ma być dodawany bioetanol; w wypadku wysokoprężnych w oleju napędowym będzie stosowany dodatek estrów oleju rzepakowego.

 – Obydwa te dodatki będą miały negatywne skutki – informuje prof. dr hab. inż. Cezary Szczepaniak, dyrektor instytutu i prezes Polskiego Towarzystwa Naukowego Motoryzacji. Jego zdaniem dla prawidłowego działania silników trzeba stosować paliwo o ściśle określonym przez producenta składzie, który nie brał pod uwagę stosowania biododatków.

 – W wypadku proponowanej w ustawie dawki bioetanolu – minimum 4,5 proc. – można oczekiwać dużego zwiększenia się toksyczności spalin i zakłóceń w pracy silnika. Przy dużych dawkach bioetanolu, a ustawa nie precyzuje górnej granicy, może dojść nawet do wypalenia dziury w tłoku silnika czy w zaworach – informuje Szczepaniak. By uniknąć takiej katastrofy, należałoby silnik przerobić.

Dr hab. inż. Jerzy Sygniewicz, który także uczestniczył w opracowaniu opinii, dodaje, że obecność bioetanolu spowoduje rozwarstwianie się paliwa w baku samochodu. – Paliwo ropopochodne miesza się z bioetanolem w dowolnych proporcjach. Jeśli jednak w zbiorniku auta bądź w zbiorniku na stacji benzynowej, czego nie da się uniknąć, znajdzie się woda, to paliwo się rozwarstwi. Na dnie baku znajdzie się wódka, czyli woda zmieszana z bioetanolem. Wtedy wystąpią zakłócenia w pracy silnika.

Prof. Sygniewicz dodaje, że wielu producentów dopuszcza stosowanie niewielkich dodatków biokomponentów, ale w przypadku kłopotów z silnikiem radzą zatankować zwykłe paliwo. – Krótko mówiąc, powinniśmy mieć możliwość wyboru, a ustawa nam tego nie gwarantuje – podkreśla prof. Sygniewicz.

Co się stanie z autami z napędem Diesla? – Z naszych badań wynika, że estry oleju rzepakowego, które mają być dodawane do oleju napędowego, będą rozpuszczać uszczelki i powodować korozję przewodów z miedzi – mówi prof. Sygniewicz. Wprowadzenie obowiązkowego stosowania biopaliw może być szczególnie niebezpieczne dla starszych, już eksploatowanych silników Diesla. I znów, by uniknąć kłopotów, silnik należałoby przerobić.

Naukowcy podkreślają, że nie są przeciwnikami używania biopaliw, bo jako odnawialne źródła energii są one coraz częściej stosowane na świecie. Ich umiejętne stosowanie daje dobre rezultaty. Ale przy zachowaniu kilku warunków. – Ustawa powinna określać normę składu biopaliw. Przy czym bez przerabiania silników nie powinno to być więcej niż 1,5-2 proc. biokomponentów. Klienci powinni mieć wybór, by w razie kłopotów móc stosować zwykłe paliwo. No i zmiany powinny być wprowadzane stopniowo. Dlatego nasza opinia o ustawie przedstawiona panu prezydentowi Kwaśniewskiemu jest negatywna – informuje prof. Szczepaniak.

„Gazeta” apelowała do prezydenta o zawetowanie tej ustawy i zgłoszenie własnej inicjatywy: stopniowego wprowadzania biopaliw i pozostawienia kierowcom możliwości wyboru paliwa z biokomponentami i bez nich.

Źródło: Gazeta Wyborcza