Większa sprzedaż, rentowność i inwestycje

W minionym roku przemysł rolno-spożywczy umocnił swoje pozycje na tle innych branż, a firmy w nim działające są coraz bardziej konkurencyjne wobec unijnych, czemu sprzyjają podjęte modernizacje – wynika z badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Rynek żywnościowy, oceniany na ponad 100 mld zł (bez napojów alkoholowych i tytoniu), jest największą gałęzią polskiego przemysłu, gdyż jego wpływy stanowią 22 proc. całej sprzedaży, tworzą blisko 7 proc. dochodu narodowego, zaś z naszych budżetów domowych na jedzenie przeznaczamy ponad 21 proc. funduszy (dziesięć lat temu było to ponad 30 proc.). W przemyśle tym działa ok. 30 tys. firm.

Branża umacnia się

Po 9 miesiącach 2002 r. produkcja i sprzedaż firm spożywczych była większa o ponad 3 proc. niż rok wcześniej. W rozmowie z „Rz” prof. Roman Urban z IERiGŻ powiedział, że dane za 2002 r. wskazują na dalsze umocnienie pozycji branży, gdyż ubiegłoroczny przyrost produkcji dla całego przemysłu wyliczono na 1,1 proc. Nieco ponad 70 proc. firm ma zyski (dają one 80 proc. produkcji), a ich wynik netto za 9 miesięcy 2002 r. oceniany jest na 2 mld zł.

Na wczorajszej konferencji Polskiej Federacji Producentów Żywności wskazano na wzrost rentowności firm spożywczych z 1,8 proc. do 2,7 proc., znacznie lepszą płynność finansową niż w 2001 r. i ożywienie inwestycyjne, szczególnie w przypadku przedsięwzięć nowo realizowanych (o ponad 70 proc. większe nakłady w porównaniu z 2001 r.), głównie dla wdrożenia standardów unijnych. Na ten rok IERiGŻ przewiduje dalsze zwiększenie wydatków na inwestycje, do ok. 1,5 mld USD.

Zmiany strukturalne

W minionym roku doszło do znaczących zmian strukturalnych, gdyż zmniejszyła się liczba cukrowni, zaawansowana jest prywatyzacja Polmosów i rozpoczęto restrukturyzację większości z nich. Lepsze jest wykorzystanie posiadanych mocy produkcyjnych, m.in. dzięki koncentracji produkcji, w tym przetwórstwa zboża i ubojów przemysłowych, co jest zgodne ze światowymi tendencjami. Prof. Roman Urban wskazuje na zmniejszającą się liczbę zakładów mięsnych (w 2002 r. ubyło ich ok. 100), a jednocześnie lepsze dostosowanie pozostałych firm do potrzeb odbiorców.

Konieczna strategia promocji

Eksport artykułów żywnościowych w 2002 r. wzrósł o ok. 4 proc. i w tym roku należy się spodziewać utrzymania tej tendencji. Dobre prognozy dotyczą szczególnie przetworów mięsnych (w tym drobiowych), serów, koncentratów owocowych, mrożonek owocowo-warzywnych. Także gęsi, pieczarek i słodyczy, które od lat są dobrze rozpoznawane przez unijnych odbiorców.

Stanisław Zięba z Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa wskazuje na potrzebę opracowania strategii dla promocji polskiej żywności. Brak dopłat eksportowych powoduje zanik konkurencyjności np. polskiej wieprzowiny, szczególnie w Rosji, przez co sprzedajemy jej coraz mniej, gdyż w 1999 r. wpływy ze sprzedaży tego surowca oceniono na ponad 250 mln USD, a za 2002 r. tylko na ok. 80 mln USD.

Źródło: Rzeczpospolita