Prawie wszystkiego mniej

W ubiegłym roku zbiory prawie wszystkich upraw były mniejsze niż w 2001 r. Nieco więcej zebrano jedynie buraków cukrowych – wynika z opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny szacunku produkcji głównych ziemiopłodów. Niskie zbiory większości upraw nie będą jednak zagrożeniem dla polskiego rolnictwa.

Najbardziej niepokojący jest drastyczny spadek zbiorów warzyw oraz owoców.

Zmniejszenie zbiorów ziemiopłodów było spowodowane spadkiem powierzchni upraw albo obniżeniem plonów bądź też oboma tymi czynnikami jednocześnie. W przypadku zbóż powierzchnia zasiewów była mniejsza niż w 2001 r., z kolei większe były ich plony, które wyniosły 32,3 kwintala z hektara.

Rolnicy myślami w Unii

W przypadku rzepaku i rzepiku mniejsza była powierzchnia uprawy i zarazem uzyskano niższe plony.

Powierzchnia uprawy ziemniaków zmniejszyła się aż o 32 proc., natomiast ich plony wzrosły o 17,3 proc.; podobnie powierzchnia obsiana burakami cukrowymi była nieznacznie mniejsza, natomiast zebrano o 8,4 proc. więcej.

Powierzchnia uprawy warzyw zmniejszyła się aż o 29 proc., w tym w największym stopniu (o 33-35 proc.) rolnicy ograniczyli uprawę pomidorów, buraków ćwikłowych i kapusty. Być może, jest to rezultat przygotowywania się polskiego rolnictwa do nowych warunków po integracji, kiedy np. pomidory bardziej opłaci się kupować w Hiszpanii czy we Włoszech, niż uprawiać je w kraju (z tego względu zmniejszyła się przed laty produkcja pomidorów w Niemczech). Skądinąd pożądane zmniejszenie powierzchni uprawy kapusty czy buraków ćwikłowych nie zostało, niestety, zastąpione zwiększeniem powierzchni uprawy innych rodzajów warzyw.

Spadła także nieznacznie powierzchnia uprawy warzyw pod osłonami, na szczęście udało się to zrekompensować wzrostem plonów i zbiorów. W tym miejscu warto podkreślić, że zbiory pomidorów spod osłon były w ubiegłym roku wyższe od zbiorów pomidorów gruntowych.

Zbóż powinno wystarczyć

Zbiory zbóż były tylko nieznacznie mniejsze niż przed rokiem i przy obecnym oraz przewidywanym pogłowiu trzody chlewnej i drobiu będą prawie wystarczające. Import zbóż będzie w tym roku niewielki. Ziemniaki prawie zupełnie straciły znaczenie jako pasza i ich zbiory, aczkolwiek chyba najniższe po II wojnie światowej, również nie powinny napawać niepokojem. Plony buraków cukrowych były z pewnością wystarczające i przemysł cukrowniczy znów będzie miał kłopoty z nadwyżką cukru. Zbiory rzepaku mogłyby być wyższe, ale dopóki nie używa się go do produkcji dodatku do paliwa, dopóty ten poziom zbiorów można uznać za prawie zadowalający. Wyższe mogłyby być zbiory owoców z drzew, zwłaszcza jabłek, śliwek, wiśni i czereśni, a także zbiory owoców jagodowych, w tym szczególnie truskawek (te były w ub. roku szczególnie niskie – zebrano ich o 36,1 proc. mniej niż w 2001 r.), porzeczek i agrestu.

Najbardziej niepokojący jest spadek zbiorów warzyw. Z ich sprzedaży pochodzi u nas 6-7 proc. dochodów gospodarstw rolnych, a mogłyby one dostarczać rolnikom co najmniej 10 proc. Gdyby, oczywiście, sprzedaż warzyw była o 30-40 proc. większa i gdyby o 10-20 proc. wyższe były ich ceny.

Źródło: Rzeczpospolita