Polska liberalizuje handel rolny z UE

Polska zawarła z Unią Europejską daleko idące porozumienie o liberalizacji handlu rolnego. Umowa, która ma wejść w życie 1 kwietnia, pozwoli na rozwój sprzedaży do krajów „15” naszych specjalności eksportowych, m.in. mleka w proszku, przetworów mięsnych czy produktów ziemniaczanych.

W zamian po raz pierwszy zniesiemy w ramach niektórych limitów cła na import z Unii win. Po 1 maja 2004 r. wszelkie cła w handlu rolnym z Unią znikną. Może także potanieć piwo. Polska zgodziła się bowiem na utworzenie kontyngentu, w ramach którego słód będzie sprowadzany bez pobierania ceł.

Polska zgodziła się także na całkowitą, nieograniczoną liberalizację importu z UE ryżu. Zostaną zniesione wszelkie ograniczenia w imporcie z UE pszenicy typu durum, służącej do produkcji wyższej jakości makaronów. Bez przeszkód będą importowane z Unii winogrona, szparagi, karczochy, bakłażany, nektarynki, brzoskwinie, morele, gruszki suszone, orzeszki ziemne, migdały, oliwki, żywiec oraz mięso baranie i kozie. Ponadto rząd zniesie cła, już w ramach limitów, na import świeżych truskawek i ogórków.

Rynek Unii stanie otworem przed importem z Polski większości przetworów drobiowych, wołowych i z dziczyzny, miodu, gryki oraz takich produktów, jak przetwory ziemniaczane, buraki sałatkowe, kapusta kiszona i czerwona, bakłażany, szpinak, selery, ogórki konserwowe, wiśnie mrożone i przetworzone, pomidory, gruszki, jabłka i śliwki. Nie będzie przeszkód w eksporcie polskiego soku pomidorowego, żywca oraz mięsa baraniego i koziego, a także substytutów kawy.

Bruksela zgodziła się także na zwiększenie bezcłowych kontyngentów na eksport z Polski mleka w proszku (o 2300 ton), masła (o 1380 ton), serów (o 2070 ton), specyficznych przetworów drobiowych (o 1000 ton). Większe będą kontyngenty na eksport bydła i trzody chlewnej oraz skrobi ziemniaczanej.

Negocjacje w sprawie porozumienia trwały zaledwie kilka tygodni. Polska jest ostatnim krajem kandydackim, który podpisał w tej sprawie umowę z Unią. Zdaniem komisarza ds. rolnych UE to ważny krok w przygotowaniu rolników z Polski i krajów „15” do pełnego otwarcia rynku już za 15 miesięcy. Komisja Europejska ocenia, że dzięki umowie zostaną zniesione cła na produkty, których łączna wartość handlowa wyniesie 170 mln euro. Umowa została tak obliczona, aby bilans handlu rolnego Polski i Unii nie pogorszył się dla żadnej ze stron.

Najprawdopodobniej aż do momentu przystąpienia Polski do Unii zostaną natomiast utrzymane cła, przynajmniej poza kontyngentami preferencyjnymi, w handlu nielicznymi tzw. artykułami wrażliwymi. Chodzi bądź o produkty masowo dotowane przez Brukselę, jak zboża, bądź oferowane w Polsce po dużo niższych cenach niż w Unii.

Źródło: Rzeczpospolita